ZUS na ścieżce rewolucyjnych zmian

Jeżeli czasem czytasz w prasie lub w internecie artykuły, które dotyczą Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, to być może natknąłeś się ostatnio na wywiad z nowym Prezesem ZUS prof. Gertrudą Uścińską. Ja takowy znalazłem przedwczoraj na stronie Rzeczpospolitej. To znaczy, nie tyle znalazłem, co wywiad znalazł mnie sam. Bo jakkolwiek interesuje się prawem ubezpieczeń społecznych, a tym samym ZUS, to jednak daleki jestem od gorączkowego poszukiwania coraz to nowych informacji o tejże instytucji. Spokojnie, nie zwariowałem 🙂 Całe jednak zamieszanie wzięło się z tego jak nazwany został tytuł owego wywiadu. I uwaga, cytuję: „ZUS czeka rewolucja”. Prawda, że zachęcająco? Prawda. Tak więc, bez zastanowienia zrobiłem „klik” i oto dowiedziałem się jaka to rewolucja czeka ZUS. I okazuje się, że ZUS czeka prawdziwe trzęsienie ziemi. W planach bowiem jest wprowadzenie zmian, polegających na tym, że od teraz decyzje ZUS będą zawierały uzasadnienie. I to takie, w którym „znajdzie się podstawa prawna, z przywołaniem nie tylko konkretnych przepisów z poszczególnych ustaw ale także np. wyroków Sądu Najwyższego.” Jak bowiem przekonuje nowy Prezes ZUS: „Każda osoba, niezależnie od wykształcenia, ma rozumieć, co z czego wynika w decyzji ZUS. Jeśli zatem ktoś otrzyma odmowę przyznania świadczenia, to musi wiedzieć dlaczego.” Doprawdy, rewolucja przez duże „R”…

Przeto, nie spodziewałem się, że dopiero odpowiednia rewolta przywróci właściwe miejsce odpowiednim przepisom. A dokładniej przepisom Kodeksu postępowania administracyjnego, które powinny być odpowiednio stosowane w postępowaniu przed ZUS, a w tym zakresie koronny art. 107. Z owego bowiem bezwzględnie wynika, że decyzje powinny zawierać uzasadnienie faktyczne i prawne, a że przez uzasadnienie faktyczne decyzji rozumie się wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne – wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Wystarczy więc prawidłowo stosować obowiązujące już przepisy, aby odpowiednio każdej osobie wyjaśnić co z czego wynika w decyzji ZUS. Tylko tyle. I aż tyle.

Wyjaśniam od razu, choć to może wiesz jeżeli tutaj zaglądasz, że zasadniczo unikam tego rodzaju emocjonalnych wpisów, ale nieraz okoliczności tego wymagają. Takowymi w mojej ocenie są powyższe planowane wywrotowe zmiany. Nie to, że ich nie popieram, ale dziwie się, że do tego potrzebne są tak szumne zapowiedzi. Wszak, treść decyzji ZUS jest od dawna regulowana wyżej przytoczonym przepisem i od tak dawna jak ten przepis obowiązuje powinien być przestrzegany. Niestety tak nie jest, a decyzje ZUS w większości przypadków uzasadnienia nie zawierają. Owszem, zdarzają się wyjątki, ale jeżeli już, to jako wyjątki od reguły. Częściej bowiem spotykam się z sytuacją, gdy wpierw muszę się zastanowić czy otrzymana decyzja jest w istocie decyzją, a nie tylko zwykłą informacją. Wbrew pozorom nie jest to rzecz łatwa i bez znaczenia, co jednak nie tak łatwo każdej osobie wytłumaczyć, która przecież od razu chciałaby wiedzieć co z czego wynika i dlaczego.

Przypomnę więc jeszcze, że zgodnie z ogólnymi zasadami postępowania administracyjnego to na organie, jakim jest ZUS, spoczywa obowiązek przekonywania, tudzież wyjaśnienia stronom zasadności przesłanek, którymi kierują się przy załatwieniu sprawy, aby w ten sposób w miarę możności doprowadzić do wykonania przez strony decyzji bez potrzeby stosowania środków przymusu.” A zasadniczym elementem ku temu jest właśnie uzasadnienie.


Dodaj komentarz