Nowy początek

Właśnie wróciłem z kina, a dokładniej z filmu “Wołyń”, i choć jest późno (film trwa prawie 2,5 godziny) to jednak postanowiłem, że jeszcze tej nocy poinformuje Cię w osobnym wpisie o niejako nowym początku. Nowym początku na blogu. Ale także nowym początku w życiu. Otóż, jeżeli uważnie śledzisz co się tutaj dzieje, to zauważyłeś, że zostałem radcą prawnym. Egzamin udało się już zdać już parę miesięcy temu. Mimo to dopiero teraz o tym piszę, bo w między czasie zostałem też ojcem. Pierwszy raz i od razu ojcem synka. Nie żeby miało to dla mnie decydujące znaczenie, ale jednak cieszę się jakby podwójnie 🙂 Stąd też nowy początek nie tylko na blogu, ale i w życiu. Wszak w ostatnim czasie, tj. od ostatniego wpisu z czerwca (sic!), wiele się wydarzyło i zmieniło. Upłynęło jednak już wystarczająco dużo czasu abym mógł powiedzieć, że “zaaklimatyzwałem” się do nowej rzeczywistości. A tym samym abym mógł obwieścić to  oficjalnie i na nowo zabrać się za tworzenie kolejnych wpisów. Zapraszam serdecznie !


Komentarze

Nowy początek — 6 komentarzy

  1. Uśmiech na twarzy i entuzjazm człowieka “zaaklimatyzowanego”, więc gratuluję Nowego Początku!

    Zabierając się do realizacji nowych pomysłów i tworzenia kolejnych wpisów może… hmm… zechce Pan zaglądnąć na blog emerytów, którzy jako nieprawnicy od kilku lat walczą z wadliwymi przepisami emerytalnymi oraz – indywidualnie na drodze sądowej – z ZUS-em. Sądzę, że jest w tym szansa na obopólne korzyści.
    Można na wspomnianym blogu znaleźć wypowiedzi pani sędzi orzekającej w sprawach przeciwko ZUS, jest to jednakże inna kategoria aktywności prawnika.
    Obecnie np. zawisło w powietrzu 😉 pytanie “sądowej” emerytki o pismo procesowe. Cóż więcej dodać? Zapraszam na blog o nazwie Jotownia.

    Życzę powodzenia i pozdrawiam.

    • Witam,
      serdecznie dziękuję za miłe słowa oraz zaproszenie. Z przyjemnością zapoznam się z blogiem Jotownia i polubię profil na FB (co zresztą już uczyniłem) 🙂 Z kolei co do obopólnych korzyści i pomysłów na ich zrealizowanie proszę o kontakt poprzez maila sekretariat@kancelariars.pl.
      Pozdrawiam,
      Krzysztof Bogusz.

  2. W imieniu zespołu redakcyjnego 😉 dziękuję za polubienie Jotowni na FB. Z zakłopotaniem, ale jednocześnie z rozbawieniem informuję, że podjęte próby rewanżu stanęły tymczasem… w oczekiwaniu na nadejście pomocy 😳 .
    Aha, poszukiwanie przez emerytkę informacji na temat pisma procesowego jest w tym komentarzu:
    https://jotownia.wordpress.com/2016/08/17/rocznik-1952-i-nowe-okolicznosci-pomozmy-agnieszce/#comment-6073 Każda pomoc (w rozwijaniu zainteresowań 😉 emerytów) jest mile widziana, komentarze są dyspozycji czytelników.

    Serdecznie pozdrawiam

    • Pozwoliłem sobie na wypowiedź w zakresie poszukiwanej informacji na temat “pisma procesowego”. Co prawda większość informacji już było udzielonych, to jednak kilka dodatkowych uwag z mojej strony może przyda się zainteresowanej osobie 🙂
      Pozdrawiam
      Krzysztof Bogusz.

      • Bardzo dziękuję za zamieszczenie dodatkowych uwag. Zauważyłam je i niemal od razu dałam temu wyraz (tamże 😉 ). Sądzę, że zainteresowanej osobie, czyli w tym przypadku blogowej Agnieszce, każda informacja może się przydać; furtkę ma uchyloną.
        Pozdrawiam 🙂

        • Jak najbardziej tak, ale bezwzględnie należy pamiętać, że tylko analiza dokumentów pozwoli mieć pełen wgląd w stan faktyczny i prawny sprawy. Dopiero po tym można udzielić fachowej i wyczerpującej porady. Nieraz bowiem przekonałem się, że co innego dana osoba mówiła lub pisała, a co innego okazywało się po przeglądnięciu akt. Ale to dodaję tak dla porządku.
          Pozdrawiam,
          Krzysztof Bogusz.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.