Ponowny wniosek o rentę

Ostatnio wiele razy pytaliście czy można złożyć ponownie wniosek o świadczenie, tj. przykładowo o tytułową rentę. W związku z tym postanowiłem w jednym miejscu odpowiedź na tą frapującą Was kwestię. Zdaję sobie bowiem sprawę, że przeszukiwanie komentarzy do artykułów nie jest tak wygodne jak po prostu sięgnięcie do jednego gotowego wpisu.

A zatem czy można złożyć ponowny wniosek o rentę? Tak można 🙂

Podstawę prawną stanowi w tym przypadku art. 114 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zgodnie z tym artykułem prawo do świadczeń lub ich wysokość ulega ponownemu ustaleniu na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu, jeżeli po uprawomocnieniu się decyzji w sprawie świadczeń zostaną przedłożone nowe dowody lub ujawniono okoliczności istniejące przed wydaniem tej decyzji, które mają wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokość.

Z tego wynika ni mniej, ni więcej, że warunkiem ponownego ustalenia prawa do świadczeń jest uzyskanie nowych dowodów lub ujawnienie okoliczności, które istniały przed wydaniem decyzji, a nie były znane organowi w chwili orzekania i mają wpływ na prawo do tych świadczeń lub ich wysokość.

Ostatnio w tym temacie wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 16 kwietnia 2015r, sygn. akt III AUa 810/14, który orzekł w sposób następujący:

„W prawie ubezpieczeń społecznych związanie sądu (a także organu rentowego) ostateczną decyzją nie ma charakteru bezwzględnego. Istnieje możliwość dokonania ponownych ustaleń warunkujących prawo lub wysokość przyznanego wcześniej świadczenia, jednak dopiero po spełnieniu przesłanek określonych w art. 114 ust. 1 u.e.r.f.u.s. ZUS nie ma podstaw do ponownego ustalenia prawa do świadczenia, jeśli zainteresowany nie przedstawi dokumentów lub okoliczności zmieniających jego sytuację.”

Podsumowując, możesz złożyć ponowny wniosek o rentę, ale aby miało to sens musisz przedłożyć nowe dowody lub ujawnić okoliczności, które istniały przed wydaniem poprzedniej decyzji.

O działalności gospodarczej, ciąży, zasiłku macierzyńskim i… kontroli ZUS

Temat niniejszego wpisu każdemu jest już chyba znany. A jeżeli nie, to dla poznaki przytoczę taką oto historię:

Kobieta zachodzi w ciążę. Przykładowo w siódmym jej miesiącu postanawia założyć działalność gospodarczą. W zgłoszeniu do ubezpieczeń społecznych wnioskuje również o objęcie dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym. Jako podstawę wymiaru składek na to ubezpieczenie wskazuje kwotę 8.000zł (czyli zbliżoną do maksymalnej, która obecnie nie może przekraczać 9897,50 zł). Za każdy miesiąc w terminie i prawidłowo opłaca składki od ww. podstawy wymiaru. Następnie po porodzie składa wniosek o wypłatę rocznego zasiłku macierzyńskiego. Wysokość zasiłku, zgodnie z powyższym, powinna być liczona od kwoty 8.000zł, stąd nasza bohaterka oczekuje, że co miesiąc na jej konto wpłynie około 6.000zł. Tymczasem zamiast zasiłku ZUS wszczyna kontrolę. W jej wyniku ZUS ustala, że podstawa wymiaru była zawyżona i obniża ją do minimalnej, od której liczy wysokość zasiłku (tj. jakieś parę stówek) lub ustala, że działalność gospodarcza była prowadzona pozornie i w ogóle odmawia wypłaty zasiłku. W uzasadnieniu decyzji ZUS podaję, iż doszło do ustalenia rażąco wysokiej podstawy wymiaru składek, dokonanego z naruszeniem zasad współżycia społecznego, polegającym na świadomym osiąganiu nieuzasadnionych korzyści z systemu ubezpieczeń społecznych kosztem innych uczestników tego systemu…

Teraz już wiesz o czym piszę? Myślę, że tak, bo nawet jeżeli sam powyższego nie doświadczyłeś, to na pewno o tym czytałeś lub słyszałeś od znajomych. Historia więc jakich wiele.

Ale dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że chcę Ci powiedzieć, że nawet jeżeli spotkały Cię wyżej opisane nieprzyjemności, to Twoja sytuacja nie jest całkiem beznadziejna. Owszem, sytuacja nie należy do łatwych, bo w końcu zamiast od razu otrzymać zasiłek macierzyński czeka Cię najprawdopodobniej batalia sądowa z ZUS. Ale z drugiej strony powinieneś na powyższe się przygotować i wkalkulować to w ryzyko swoich działań. A to z tej przyczyny, że choć takie działania są dozwolone, to nieraz za nimi stoją niecne cele.

Inaczej mówiąc, przede wszystkim musisz wiedzieć, że kontrola ZUS w takiej sytuacji jest prawie gwarantowana. I choć „prawie” robi wielką różnicę, to nie w tym przypadku. Warto więc abyś wcześniej odpowiednio się przygotował i zabezpieczył, tj. na okoliczność prowadzenia działalności posiadał niezbędną dokumentację i świadków. Przy czym przez dokumentację rozumieć powinieneś wszystko co tylko możliwe. Przykładowo:

dyplomy ukończenia szkół, studiów, szkoleń, warsztatów itp.,
– korespondencję mailową z klientami, zleceniobiorcami, dostawcami itp.,
– faktury i przelewy,
– spis towarów lub spis wykonanych usług,
– zestawienie przychodów i rozchodów lub rachunek zysków i strat,
– umowy podpisane z klientami, zleceniobiorcami, dostawcami itp,
– inne – w zależności od okoliczności danego przypadku.

Z kolei co do świadków, to chodzi o osoby, które mają rzeczywistą wiedzę na temat Twojego zakresu obowiązków i wykonywanych zadań. Czyli nie mogą być to osoby przypadkowe, tylko mające wiedzę z zakresu faktycznie wykonywanej przez Ciebie działalności gospodarczej.

Dzięki temu z pewnością będziesz miał większą szanse w starciu z ZUS. Ale uwaga, bo to jedynie „część” sukcesu. Otóż mimo tego możesz spodziewać się negatywnego wyniku kontroli z ZUS i jednej z wyżej wymienionych decyzji ZUS (obniżenia wysokości zasiłku lub w ogóle jego odmowy). Od razu wyjaśniam, iż nie wdaję się w analizę czemu „możesz” spodziewać się takiego obrotu spraw, bowiem tego nie wiem, tudzież nie pracuję w ZUS, ale moje doświadczenia w tej kwestii są bezlitosne. I stąd głównie taka moja prognoza.

Z kolei następną „częścią” sukcesu jest właśnie to o czym tutaj najczęściej piszę, czyli odwołanie od decyzji ZUS. Jak je napisać i co jako minimum powinno się w nim znaleźć zawarłem we wzorze i paru wcześniejszych wpisach. Ale co nadto powinno się w nim znaleźć i jakich należy użyć argumentów – to już kwestia indywidualna, nie dająca się skategoryzować bez poznania szczegółów sprawy. Przy czym owe szczegóły zazwyczaj odgrywają szczególną rolę i mogą decydować o wyniku sprawy. Wiem, że może to brzmieć mało konkretnie, ale na domiar tego dodam okrutnie, że nic więcej nie mogę tutaj poradzić.

Moja więc rada, że jeżeli nie wiesz czego się, kolokwialnie mówiąc, uczepić i na czym oprzeć swoją argumentację w odwołaniu od decyzji ZUS, to zachęcam do korzystania z porad osób mających z tym doświadczenie. I to lepiej wcześniej niż później. Dzięki temu wybrana osoba będzie miała więcej czasu na wnikliwe poznanie tematu, wyjaśnienie kwestii trudnych i trudniejszych, a w końcu będzie to tańsze. Przyjście do kogoś na krótko przed rozprawą, wbrew pozorom, wcale nie ułatwi pracy. Więcej, utrudni ją, bo w końcu coś już zostało napisane (w odwołaniu), a wpasowanie się w Twoją linię argumentacyjną nie jest takie proste, a jej zmiana (na korzyść) może być nawet niemożliwa. Bądź więc mądry przed szkodą 🙂

Ponadto chciałem Cię jeszcze zapewnić, iż przytoczona na wstępie historia, a w szczególności samo podjęcie działalności gospodarczej w okresie ciąży, nie jest w żadnym zakresie sprzeczne z prawem, jak często z góry zakłada ZUS. Zupełnie ostatnio w tym tonie wypowiedział się Sąd Okręgowy w Białymstoku w wyroku (nieprawomocny) z dnia 17 kwietnia 2015r, sygn. akt V U 1962/14, którego teza brzmi następująco:

„Ciąża nie stanowi przesłanki wyłączającej możliwość podjęcia pozarolniczej działalności gospodarczej. Brak jest przepisu sankcjonującego taki zakaz, czy też pozbawiającego zarejestrowanie działalności w takiej sytuacji jakichkolwiek walorów prawnych, Co więcej, zamiaru ciągłego prowadzenia działalności gospodarczej nie podważa przewidywanie jej zawieszenia ze względu na ciążę albo konieczność opieki nad dzieckiem.”

Jest to jedno z wielu orzeczeń na Twoją korzyść, które zresztą dało mi asumpt do napisania niniejszego wpisu. Poza tym jest „świeże”, stąd warto na nie powołać się w uzasadnieniu odwołania. O! Jednak mogę coś więcej dla Ciebie zrobić, a więc do końca nie jest tak okrutnie. Wracając, nadto z uzasadnienia ww. wyroku wynika kolejna dla Ciebie rada, o której powinieneś pamiętać, jeżeli w danych okolicznościach chcesz założyć firmę. Dotyczy ona tego jakie są cechy działalności gospodarczej. Według Sądu Najwyższego są to:

a) zawodowy, a więc stały charakter,
b) związaną z nią powtarzalność podejmowanych działań,
c) podporządkowanie zasadzie racjonalnego gospodarowania,
d) uczestnictwo w obrocie gospodarczym.

Brzmi teoretycznie, dlatego też wyżej dałem Ci wskazówkę jakimi dowodami możesz przekonywać sąd, że Twoja działalność gospodarcza miała taki właśnie charakter.

A z całością wyroku możesz zapoznać się TUTAJ. Warto!

Na koniec pamiętaj, że zgromadzenie dowodów i napisanie odwołania to tylko „części” możliwego sukcesu. W głównej bowiem mierze o wyniku sprawy decyduje ocena sądu, który jest niezawisły i niezależny, a tym samym może odmiennie od Ciebie interpretować zebrany materiał dowodowy. Dlatego też wyżej z premedytacją pisałem o częściach sukcesu, a nie na przykład o jednej i drugiej połowie sukcesu. W ostateczności decyduje bowiem sąd.

A i nie licz, że w tego typu sprawach ZUS po otrzymaniu odwołania zmieni decyzję na Twoją korzyść przed wysłaniem go do sądu. Teoria na to pozwala, ale praktyka niestety nie zna takich przypadków.

Renta rodzinna – wypadkowa

Kontynuując ostatni wpis tym razem przygotowałem dla Ciebie parę słów na temat renty rodzinnej wypadkowej. I tak, powinieneś wiedzieć, iż obok renty rodzinnej zwykłej ustawodawca przewidział jeszcze przyznanie renty rodzinnej na podstawie ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, jeżeli zmarły pobierał rentę z tej właśnie ustawy. Wówczas uprawnionym członkom rodziny przysługuje roszczenie o tzw. rentę rodzinną wypadkową.

Jednakże co najważniejsze, renta rodzinna wypadkowa przysługuje tylko w sytuacji, gdy śmierć ubezpieczonego lub rencisty uprawnionego do renty z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej nastąpiła wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej. Natomiast gdy rencista uprawniony do renty z ubezpieczenia wypadkowego zmarł z innych przyczyn, członkom jego rodziny przysługują świadczenia określone w ustawie o emeryturach i rentach z FUS, czyli renta rodzinna zwykła (tak art. 17 ust. 7 ustawy o ubezpieczeniu wypadkowym).

Ponadto, zgodnie z art. 20 ust. 2 ustawy wypadkowej renta rodzinna nie może być niższa niż 120% kwoty najniższej odpowiedniej renty ustalonej i podwyższonej zgodnie z ustawą emerytalną, a przy ustalaniu podstawy jej wymiaru nie stosuje się ograniczenia wskaźnika wysokości podstawy, o którym mowa w art. 15 ust. 5 ustawy emerytalnej (250%). W pozostałym zakresie zastosowanie znajdą przepisy ustawy o emeryturach i rentach z FUS, o których częściowo wspomniałem w poprzednim wpisie.

I w zasadzie to jest najistotniejsze w zakresie ustalenia kiedy należy się renta rodzinna wypadkowa. A zapewniam Cię, że ma to duże znaczenie w praktyce, bowiem może się okazać, iż w danych okolicznościach zmarły-żywiciel pobierający rentę wypadkową zmarł z innej przyczyny niż wypadek przy pracy lub choroba zawodowa (co wcale nie jest takie rzadkie). Wtedy składając wniosek o rentę rodzinną należy mieć świadomość, że ZUS nie wyliczy jej wysokości w oparciu o rentę wypadkową, którą pobierał zmarły, tylko w oparciu o inne świadczenia przyznane lub przysługujące tej osobie. Praktycznie może mieć to taki skutek, że obliczona wysokość renty rodzinnej będzie wówczas niższa, niż gdyby była pochodną renty wypadkowej zmarłego.

Na koniec jeszcze krótkie podsumowanie obu wpisów o rentach rodzinnych. Otóż, rentę rodzinną wypadkową ZUS przyzna wnioskodawcy jeżeli śmierć ubezpieczonego lub rencisty uprawnionego do renty z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej nastąpiła wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej. Z kolei, gdy śmierć rencisty uprawnionego do renty wypadkowej nie miała związku z wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową, to Zakład przyzna rentę rodzinną zwykłą, o ile zmarły rencista miał ustalone na podstawie ustawy emerytalnej w chwili śmierci prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy lub spełniał wymagania do uzyskania jednego z tych świadczeń. W innym przypadku Zakład Ubezpieczeń w ogóle odmówi prawa do renty rodzinnej (wypadkowej i zwykłej).

Renta rodzinna – zwykła

Na wstępnie chciałbym wyjaśnić Ci, iż w systemie prawa ubezpieczeń społecznych wyróżnia się dwa rodzaje rent rodzinnych, których przyznanie i wysokość jest co do zasady odmiennie uregulowana, a to:

1) rentę rodzinną przysługująca na podstawie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tzw. renta rodzinna zwykła),
2) rentę rodzinną przysługującą na podstawię ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tzw. renta rodzinna wypadkowa).

W tym wpisie postaram się bliżej przybliżyć tematykę obliczenia wysokości tej pierwszej, a w kolejnym tej drugiej. Tak dla porządku 🙂

I tak zgodnie z art. 65 ust. 1 i 2 ustawy emerytalnej tzw. renta rodzinna zwykła przysługuje uprawnionym członkom rodziny osoby, która w chwili śmierci miała ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy lub spełniała warunki wymagane do uzyskania jednego z tych świadczeń, przy czym w ocenie prawa do renty przyjmuje się, że osoba zmarła była całkowicie niezdolna do pracy. Renta rodzinna w tym przypadku stanowi odpowiedni procent świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu, który nadto uzależniony jest od liczby osób uprawnionych. Jeśli więc do renty rodzinnej uprawniona jest wyłącznie jedna osoba – otrzyma 85% świadczenia przysługującego zmarłemu; dwie osoby – odpowiednio 90%; trzy lub więcej osób – 95%. W przypadku gdy do renty rodzinnej uprawnione są co najmniej dwie osoby, renta ulega podziałowi.

W powyższym uregulowaniu najbardziej problematyczne jest pojęcie „świadczenia przysługującego zmarłemu”, o którym mowa w art. 73 ustawy emerytalnej. Otóż, zgodnie z przywołanym artykułem jest to kwota emerytury lub renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, którą zmarły pobierał lub mógłby pobierać. Co do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy, którą zmarły pobierał, to z dniem śmierci następuje jej przekształcenie w rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, która jednocześnie staje się podstawą do ustalenia renty rodzinnej. Jeżeli jednak zmarły pobierał emeryturę, to podstawą wyliczenia renty rodzinnej jest kwota emerytury. Mało tego, jak wynika z aktualnego orzecznictwa, kwota należnej emerytury będzie też podstawą wyliczenia renty rodzinnej w sytuacji, gdy zmarły spełniał warunki do emerytury, pomimo braku ustalenia prawa do tego świadczenia. Tak wypowiedział się w uchwale Sąd Najwyższy z dnia 8 lipca 2008 r., I UZP 2/08, w której stwierdzono, że „wdowa może żądać ustalenia wysokości renty rodzinnej stanowiącej odpowiedni procent każdego świadczenia, do którego nabył prawo zmarły mąż, niezależnie od tego, czy zostało ono potwierdzone decyzją organu rentowego.”

Ponadto przez emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy należy rozumieć świadczenia, o których mowa w art. 3 pkt. 1-2 ustawy emerytalnej, czyli:

– emeryturę, w tym emeryturę częściową;
– rentę z tytułu niezdolności do pracy, w tym rentę szkoleniową.

Innymi słowy, powołując się ponownie na uchwałę Sąd Najwyższy z dnia 8 lipca 2008r., I UZP 2/08, do obliczeń należy przyjąć kwotę emerytury bądź renty z tytułu niezdolności do pracy, przy czym z ustawy nie wynika ani wyłączność, ani pierwszeństwo świadczeniu już ustalonemu w decyzji – w sytuacji, kiedy obok niego zmarły miał prawo do innego świadczenia w ogólności. Stąd wniosek, iż wysokość renty rodzinnej może być zawsze obliczona od każdego świadczenia z ustawy emerytalnej, o których mowa w art. 3 pkt. 1-2, do którego nabył prawo zmarły, także takiego, które nie zostało potwierdzone decyzją organu rentowego. Z tym że wysokość renty rodzinnej powinna być ustalona po świadczeniu przysługującym zmarłemu w jej najkorzystniejszym wariancie (tak też organ rentowy na stronie www.zus.pl).

Oddział w Rudzie Śląskiej już otwarty !!!

Jeżeli śledzisz moje wpisy na blogu to na pewno nie umknęło Ci, że w kwietniu mieliśmy otworzyć nowy Oddział w Rudzie Śląskiej. Stąd spieszę się poinformować, że tak też się stało w ubiegłym tygodniu, a dokładniej w czwartek 24.04.2015r 🙂 Przy czym piszę o tym dopiero teraz, bo z jednej strony czas szybko ucieka, a z drugiej nie o świętowanie tu chodzi, tylko o ciężką pracę, zdobycie zaufania i zbudowanie odpowiednich relacji na niejako nowym terytorium. W tym przypadku na Śląsku, a ściślej w centrum Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego jakim jest Ruda Śląska. Przed nami więc nowe wyzwania, ale i spore oczekiwania. Ale to dobrze, bo jak to się mówi: “kto nie ryzykuje ten nie piję szampana”. A zatem serdecznie zapraszam 🙂

Oddział Kancelarii mieści się w Rudzie Śląskiej przy ul. Czarnoleśnej 47, tel. 32-700-31-99.

Godziny otwarcia:
poniedziałek 8.00 – 16.00
– wtorek          9.00 – 17.00
– środa            8.00 – 16.00
– czwartek      9 .00 – 17.00
– piątek           8.00 – 16.00

I jako, że otwarcie “poprzedziło” wielkie wydarzenie jakie odbędzie się z soboty na niedzielę 02.05.2015r w słynnej MGM Grant w Las Vegas, czyli starcie pomiędzy Floydem Mayweatherem Jr. z Mannym Pacquiao, to nie omieszkam na koniec zaakcentować naszego otwarcie słynnym powiedzeniem, czyli: “Let’s get ready to rumble!”

Na dole możesz jeszcze obejrzeć zdjęcia biura i sekretariatu 🙂

BIURO

IMG_20150430_113844 IMG_20150430_113834

SEKRETARIAT

IMG_20150430_113920 IMG_20150430_113821