Od 1 listopada 2015r 1 stycznia 2016r zasiłki dla przedsiębiorców będą niższe!

Szykuje się ważna zmiana przepisów dla przedsiębiorców w zakresie obliczania wysokości podstawy wymiaru zasiłków – chorobowego, macierzyńskiego, opiekuńczego i świadczenia rehabilitacyjnego. Otóż, od 1 listopada 2015r 1 stycznia 2016r nie będzie już możliwości uzyskania wysokiego zasiłku po krótkotrwałym opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne, w tym dobrowolne ubezpieczenie chorobowe. Zgodnie z nowym art. 48a ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, aby dostać zasiłek w maksymalnej wysokości, trzeba będzie opłacać składki w podwyższonej kwocie przez całe 12 miesięcy. W przeciwnym razie, wysokość zasiłku będzie uzależniona od sumy:

1) przeciętnej miesięcznej najniższej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe, po odliczeniach  za  pełne  miesiące kalendarzowe  ubezpieczenia, z których  przychód  podlega  uwzględnieniu w podstawie wymiaru zasiłku, oraz
2) kwoty stanowiącej iloczyn jednej dwunastej przeciętnej kwoty zadeklarowanej jako podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe, w części przewyższającej najniższą podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe za pełne miesiące kalendarzowe ubezpieczenia, z których przychód podlega uwzględnieniu w podstawie wymiaru zasiłku, oraz liczby tych miesięcy.

Na ten temat możesz przeczytać również artykuł TUTAJ (artykuł nieaktualny o datę wejścia w życie nowelizacji)

Z kolei, gdybyś chciał zasięgnąć bezpośredniego źródła, to odsyłam na stronę dziennika ustaw, gdzie możesz bliżej poznać planowane zmiany, a to:
1) TUTAJ, gdzie znajdziesz pierwotny tekst ustawy nowelizującej oraz
2) TUTAJ
, gdzie znajdziesz poprawkę do ww. nowelizacji zmieniającą głównie datę wejścia w życie opisanych tutaj przepisów.


Tytułem komentarza chciałem Cię jeszcze poinformować, iż zmiana wejścia w życie powyższej ustawy jest głównie zasługą działalności samych kobiet prowadzących działalność gospodarczą. Na tą okoliczność nawet na facebooku stworzony został osobny profil pod nazwą “Matki na działalności gospodarczej”. W wyniku ich zaangażowania przedłużone zostało tzw. vacatio legis ustawy zmieniającej zasady obliczania zasiłków dla ubezpieczonych niebędących pracownikami (z 1 listopada 2015r na 1 styczeń 2016r). W osobnym wpisie postaram się bardziej przybliżyć na czym ma polegać zmiana.

Odmowa skierowania na rehabilitację leczniczą w ramach prewencji ZUS

Jak zapewne zauważyłeś, ostatnio moja aktywność trochę “siadła” na blogu. I niestety muszę Cie zmartwić, będzie tak przez dłuższy czas, albowiem wkraczam w dla siebie bardzo ważny okres. Otóż, kończę aplikację radcowską i przygotowuję się do egzaminu końcowego. Zabiera mi to prawie każde popołudnie, a to właśnie wtedy najwięcej czasu poświęcałem na pisanie bloga. Jednak nie znaczy to, że całkowicie się wyłączam. Zawsze możesz do mnie napisać w mailu lub w komentarzu, bo akurat to śledzę na bieżąco. A na blogu… wpisy będą po prostu rzadsze.

W związku z tym, po dłuższej przerwie, przygotowałem dla Ciebie krótki wpis dający odpowiedź na pytanie: czy na odmowę skierowania na rehabilitację leczniczą w ramach prewencji ZUS przysługuje sprzeciw/odwołanie?

Tak więc wyjaśniam, skierowanie na rehabilitację leczniczą w ramach prewencji ZUS stanowi jedną z form działalności Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w zakresie prewencji rentowej i zostało określone w art. 69 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej u.s.u.s). Celem prowadzenia rehabilitacji leczniczej jest przywrócenie zdolności do pracy i ograniczenie w ten sposób sytuacji społecznie niepożądanej, związanej z przejściowym korzystaniem z rent z tytułu niezdolności do pracy w przypadkach ubezpieczonych, którzy rokują, że po rehabilitacji będą zdolni do pracy. Zgodnie z doktryną, a także orzecznictwem, kontroli sądowej nie podlegają sprawy związane ze skierowaniem na rehabilitację leczniczą w ramach działań prewencji. Kontroli podlega ewentualna decyzja o odmowie prawa do renty wydawana zazwyczaj po odmowie rehabilitacji leczniczej w ramach prewencji.

Zdecydowanie w tym temacie wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Warszawie w postanowieniu z 27 maja 2002 r., sygn. akt III AUz 186/02 (LexPolonica nr 357979, OSA 2002, nr 11, poz. 40; LexisNexis nr 357979), którego teza brzmi następująco:

„Kontroli sądowej nie podlegają sprawy związane ze skierowaniem na rehabilitację leczniczą w ramach działań prewencyjnych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.”

Powyższe wynika z faktu, iż skierowanie na rehabilitację leczniczą nie następuje w formie decyzji organu rentowego, stąd stosownie do art. 477(8) Kodeksu postępowania cywilnego odmowa skierowania na rehabilitację leczniczą nie podlega zaskarżeniu do sądu. Ma to też swoje źródło w art. 83 u.s.u.s., który wyraźnie określa w jakich przypadkach Zakład wydaje decyzje podlegające zaskarżeniu do sądu, nie wymieniając jednak rehabilitacji leczniczej.

Celem uściślenia dodam, że przedmiotowe zawiadomienie nie stanowi żadnej z form działalności administracji publicznej, a jedynie czynność informującą ubezpieczonego o odmowie skierowania na rehabilitację. Nie nakłada ono jakichkolwiek obowiązków ani nie modyfikuje sytuacji prawnej, poza powiadomieniem o odmowie skierowania na rehabilitację.

Na marginesie wskażę jedynie, iż kwestię dostępu ubezpieczonych do świadczeń leczniczych reguluje ustawa o świadczeniach z opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, która nie jest wykonywana przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych ale przez Kasy Chorych. Stąd, w razie gdy ZUS odmówi skierowania na rehabilitację w ramach prewencji ZUS, można rozważyć skorzystanie z normy prawnej wynikającej z art. 33 ustawy o świadczeniach z opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, która mówi o prawie do świadczeń z zakresu leczenia uzdrowiskowego. W skrócie, owe prawo przysługuje świadczeniobiorcom na podstawie skierowania lekarza ubezpieczenia zdrowotnego (nie felczera), a pobyt w sanatoriach uzdrowiskowych (nie w szpitalach i prewentoriach) jest częściowo odpłatny w zakresie kosztów wyżywienia i zakwaterowania. Nadto, dojazd zarówno do szpitali, prewentoriów, jak i sanatoriów jest pokrywany przez świadczeniobiorcę. Z kolei, leczenie w zakładach lecznictwa uzdrowiskowego jest finansowane przez Fundusz na podstawie zawartych ze świadczeniodawcami realizującymi świadczenia w zakresie leczenia uzdrowiskowego umów w tym rodzaju świadczeń.

Innymi słowy, w razie odmowy skierowania na rehabilitację leczniczą w ramach prewencji rentowej ZUS nie istnieje żadna droga odwoławcza. W związku z tym możesz rozważyć możliwość skorzystania z prawa do świadczeń z zakresu leczenia uzdrowiskowego, realizowanego na podstawie ustawy o świadczeniach z opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Odwołanie od decyzji Narodowego Funduszu Zdrowia

Co prawda blog nazywa się odwołanie od decyzji ZUS, ale coraz częściej zdarza mi się spotkać osoby, które decyzją właściwego Oddziału NFZ zostali obciążeni kosztami korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej, albowiem korzystali z nich pomimo braku prawa. Zazwyczaj do zapłaty jest kilka lub kilkanaście tysięcy złotych w terminie 14-u dni od dnia doręczenia decyzji. Na uzasadnienie NFZ podaje, iż w okresie korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej dane osoby nie podlegały ubezpieczeniu zdrowotnemu w NFZ. W związku z tym postanowiłem w paru zdaniach napisać jak próbować się bronić.

Dlaczego próbować? Ano dlatego, że jeżeli rzeczywiście w okresie pobierania świadczeń opieki zdrowotnej, a prościej np. podczas pobytu w szpitalu, nie podlegałeś ubezpieczeniu zdrowotnym, to Twoja sytuacja nie należy, delikatnie mówiąc, do najprostszych. Stąd określenie „próbowania obrony” jest w pełni odpowiednie.

Z powyższego więc wynika pierwszy wniosek. Otóż, należy w miarę możliwości podjąć wszelkie możliwe kroki celem ustalenia czy w danym okresie podlegałeś ubezpieczeniu zdrowotnemu. Możesz dla przykładu wystąpić do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i/lub Powiatowego Urzędu Pracy z wnioskiem o udzielenie informacji o okresach podlegania ubezpieczeniu. Wszak, opisana na wstępie decyzja nie jest wydawana bez prawa do Twojego czynnego udziału. Nie dość bowiem, że najpierw otrzymasz informację o wszczęciu postępowania przez NFZ, to jeszcze przed wydaniem decyzji zostaniesz poinformowany o możliwości zapoznania się z aktami. Zwyczajowo między jednym a drugim zdarzeniem upływa parę miesięcy, stąd masz sporo czasu aby podjąć jakiekolwiek działania. Jednocześnie należy na bieżąco informować Narodowy Fundusz Zdrowia o swoich krokach, a przede wszystkim o ich wynikach.

Dalej jeżeli okaże się, iż rzeczywiście korzystałeś ze świadczeń opieki zdrowotnej w okresie nie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnym, choć początkowo uważałeś, że jest inaczej, to otrzymasz decyzję zobowiązującą do zapłaty kosztów tych świadczeń. Czyli decyzję, od której rozpocząłem ten wpis.

Co należy wówczas zrobić? W mojej ocenie zasadne będzie wniesienie odwołania do Prezesa NFZ, w którym to piśmie nie można zaprzeczyć twierdzeniu, iż w okresie dla Ciebie przedmiotowym nie podlegałeś ubezpieczeniu zdrowotnemu. Nie można jednak się poddawać i należy zaraz obok powyższego dodać, że w zaistniałej dla Ciebie sytuacji zdarzyły się okoliczności tego rodzaju, że nie można się zgodzić z obciążeniem Ciebie kosztami udzielonych świadczeń. Przede wszystkim wskazać trzeba, że w momencie składania oświadczeń potwierdzających prawo do bezpłatnych świadczeń opieki zdrowotnej ze środków publicznych działałeś w usprawiedliwionym błędnym przekonaniu, że posiadasz takie prawo, o którym mowa w art. 50 ust. 17 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. W związku z tym dalej należy zawnioskować o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i o umorzenie w całości kosztów udzielonej opieki zdrowotnej. W uzasadnieniu odwołania konieczne jest przytoczenie okoliczności faktycznych, które spowodowały zaniedbania w zgłoszeniu do ubezpieczeń zdrowotnych, czyli należy zwrócić uwagę na szczególne zdarzenia, które miały miejsce w Twoim życiu w czasie nieuprawnionego korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej.

Na koniec informuję, iż przedstawiony wyżej sposób działania w żadnym razie nie gwarantuje sukcesu, ale jest jedyną drogą na próbę uniknięcia płacenia nieraz paru tysięcy złotych. Stąd warto ją rozważyć, a najlepiej jeszcze skonsultować to z kimś kto fachowo się tym trudni.

Ponowny wniosek o rentę

Ostatnio wiele razy pytaliście czy można złożyć ponownie wniosek o świadczenie, tj. przykładowo o tytułową rentę. W związku z tym postanowiłem w jednym miejscu odpowiedź na tą frapującą Was kwestię. Zdaję sobie bowiem sprawę, że przeszukiwanie komentarzy do artykułów nie jest tak wygodne jak po prostu sięgnięcie do jednego gotowego wpisu.

A zatem czy można złożyć ponowny wniosek o rentę? Tak można 🙂

Podstawę prawną stanowi w tym przypadku art. 114 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zgodnie z tym artykułem prawo do świadczeń lub ich wysokość ulega ponownemu ustaleniu na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu, jeżeli po uprawomocnieniu się decyzji w sprawie świadczeń zostaną przedłożone nowe dowody lub ujawniono okoliczności istniejące przed wydaniem tej decyzji, które mają wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokość.

Z tego wynika ni mniej, ni więcej, że warunkiem ponownego ustalenia prawa do świadczeń jest uzyskanie nowych dowodów lub ujawnienie okoliczności, które istniały przed wydaniem decyzji, a nie były znane organowi w chwili orzekania i mają wpływ na prawo do tych świadczeń lub ich wysokość.

Ostatnio w tym temacie wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 16 kwietnia 2015r, sygn. akt III AUa 810/14, który orzekł w sposób następujący:

„W prawie ubezpieczeń społecznych związanie sądu (a także organu rentowego) ostateczną decyzją nie ma charakteru bezwzględnego. Istnieje możliwość dokonania ponownych ustaleń warunkujących prawo lub wysokość przyznanego wcześniej świadczenia, jednak dopiero po spełnieniu przesłanek określonych w art. 114 ust. 1 u.e.r.f.u.s. ZUS nie ma podstaw do ponownego ustalenia prawa do świadczenia, jeśli zainteresowany nie przedstawi dokumentów lub okoliczności zmieniających jego sytuację.”

Podsumowując, możesz złożyć ponowny wniosek o rentę, ale aby miało to sens musisz przedłożyć nowe dowody lub ujawnić okoliczności, które istniały przed wydaniem poprzedniej decyzji.

O działalności gospodarczej, ciąży, zasiłku macierzyńskim i… kontroli ZUS

Temat niniejszego wpisu każdemu jest już chyba znany. A jeżeli nie, to dla poznaki przytoczę taką oto historię:

Kobieta zachodzi w ciążę. Przykładowo w siódmym jej miesiącu postanawia założyć działalność gospodarczą. W zgłoszeniu do ubezpieczeń społecznych wnioskuje również o objęcie dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym. Jako podstawę wymiaru składek na to ubezpieczenie wskazuje kwotę 8.000zł (czyli zbliżoną do maksymalnej, która obecnie nie może przekraczać 9897,50 zł). Za każdy miesiąc w terminie i prawidłowo opłaca składki od ww. podstawy wymiaru. Następnie po porodzie składa wniosek o wypłatę rocznego zasiłku macierzyńskiego. Wysokość zasiłku, zgodnie z powyższym, powinna być liczona od kwoty 8.000zł, stąd nasza bohaterka oczekuje, że co miesiąc na jej konto wpłynie około 6.000zł. Tymczasem zamiast zasiłku ZUS wszczyna kontrolę. W jej wyniku ZUS ustala, że podstawa wymiaru była zawyżona i obniża ją do minimalnej, od której liczy wysokość zasiłku (tj. jakieś parę stówek) lub ustala, że działalność gospodarcza była prowadzona pozornie i w ogóle odmawia wypłaty zasiłku. W uzasadnieniu decyzji ZUS podaję, iż doszło do ustalenia rażąco wysokiej podstawy wymiaru składek, dokonanego z naruszeniem zasad współżycia społecznego, polegającym na świadomym osiąganiu nieuzasadnionych korzyści z systemu ubezpieczeń społecznych kosztem innych uczestników tego systemu…

Teraz już wiesz o czym piszę? Myślę, że tak, bo nawet jeżeli sam powyższego nie doświadczyłeś, to na pewno o tym czytałeś lub słyszałeś od znajomych. Historia więc jakich wiele.

Ale dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że chcę Ci powiedzieć, że nawet jeżeli spotkały Cię wyżej opisane nieprzyjemności, to Twoja sytuacja nie jest całkiem beznadziejna. Owszem, sytuacja nie należy do łatwych, bo w końcu zamiast od razu otrzymać zasiłek macierzyński czeka Cię najprawdopodobniej batalia sądowa z ZUS. Ale z drugiej strony powinieneś na powyższe się przygotować i wkalkulować to w ryzyko swoich działań. A to z tej przyczyny, że choć takie działania są dozwolone, to nieraz za nimi stoją niecne cele.

Inaczej mówiąc, przede wszystkim musisz wiedzieć, że kontrola ZUS w takiej sytuacji jest prawie gwarantowana. I choć „prawie” robi wielką różnicę, to nie w tym przypadku. Warto więc abyś wcześniej odpowiednio się przygotował i zabezpieczył, tj. na okoliczność prowadzenia działalności posiadał niezbędną dokumentację i świadków. Przy czym przez dokumentację rozumieć powinieneś wszystko co tylko możliwe. Przykładowo:

dyplomy ukończenia szkół, studiów, szkoleń, warsztatów itp.,
– korespondencję mailową z klientami, zleceniobiorcami, dostawcami itp.,
– faktury i przelewy,
– spis towarów lub spis wykonanych usług,
– zestawienie przychodów i rozchodów lub rachunek zysków i strat,
– umowy podpisane z klientami, zleceniobiorcami, dostawcami itp,
– inne – w zależności od okoliczności danego przypadku.

Z kolei co do świadków, to chodzi o osoby, które mają rzeczywistą wiedzę na temat Twojego zakresu obowiązków i wykonywanych zadań. Czyli nie mogą być to osoby przypadkowe, tylko mające wiedzę z zakresu faktycznie wykonywanej przez Ciebie działalności gospodarczej.

Dzięki temu z pewnością będziesz miał większą szanse w starciu z ZUS. Ale uwaga, bo to jedynie „część” sukcesu. Otóż mimo tego możesz spodziewać się negatywnego wyniku kontroli z ZUS i jednej z wyżej wymienionych decyzji ZUS (obniżenia wysokości zasiłku lub w ogóle jego odmowy). Od razu wyjaśniam, iż nie wdaję się w analizę czemu „możesz” spodziewać się takiego obrotu spraw, bowiem tego nie wiem, tudzież nie pracuję w ZUS, ale moje doświadczenia w tej kwestii są bezlitosne. I stąd głównie taka moja prognoza.

Z kolei następną „częścią” sukcesu jest właśnie to o czym tutaj najczęściej piszę, czyli odwołanie od decyzji ZUS. Jak je napisać i co jako minimum powinno się w nim znaleźć zawarłem we wzorze i paru wcześniejszych wpisach. Ale co nadto powinno się w nim znaleźć i jakich należy użyć argumentów – to już kwestia indywidualna, nie dająca się skategoryzować bez poznania szczegółów sprawy. Przy czym owe szczegóły zazwyczaj odgrywają szczególną rolę i mogą decydować o wyniku sprawy. Wiem, że może to brzmieć mało konkretnie, ale na domiar tego dodam okrutnie, że nic więcej nie mogę tutaj poradzić.

Moja więc rada, że jeżeli nie wiesz czego się, kolokwialnie mówiąc, uczepić i na czym oprzeć swoją argumentację w odwołaniu od decyzji ZUS, to zachęcam do korzystania z porad osób mających z tym doświadczenie. I to lepiej wcześniej niż później. Dzięki temu wybrana osoba będzie miała więcej czasu na wnikliwe poznanie tematu, wyjaśnienie kwestii trudnych i trudniejszych, a w końcu będzie to tańsze. Przyjście do kogoś na krótko przed rozprawą, wbrew pozorom, wcale nie ułatwi pracy. Więcej, utrudni ją, bo w końcu coś już zostało napisane (w odwołaniu), a wpasowanie się w Twoją linię argumentacyjną nie jest takie proste, a jej zmiana (na korzyść) może być nawet niemożliwa. Bądź więc mądry przed szkodą 🙂

Ponadto chciałem Cię jeszcze zapewnić, iż przytoczona na wstępie historia, a w szczególności samo podjęcie działalności gospodarczej w okresie ciąży, nie jest w żadnym zakresie sprzeczne z prawem, jak często z góry zakłada ZUS. Zupełnie ostatnio w tym tonie wypowiedział się Sąd Okręgowy w Białymstoku w wyroku (nieprawomocny) z dnia 17 kwietnia 2015r, sygn. akt V U 1962/14, którego teza brzmi następująco:

„Ciąża nie stanowi przesłanki wyłączającej możliwość podjęcia pozarolniczej działalności gospodarczej. Brak jest przepisu sankcjonującego taki zakaz, czy też pozbawiającego zarejestrowanie działalności w takiej sytuacji jakichkolwiek walorów prawnych, Co więcej, zamiaru ciągłego prowadzenia działalności gospodarczej nie podważa przewidywanie jej zawieszenia ze względu na ciążę albo konieczność opieki nad dzieckiem.”

Jest to jedno z wielu orzeczeń na Twoją korzyść, które zresztą dało mi asumpt do napisania niniejszego wpisu. Poza tym jest „świeże”, stąd warto na nie powołać się w uzasadnieniu odwołania. O! Jednak mogę coś więcej dla Ciebie zrobić, a więc do końca nie jest tak okrutnie. Wracając, nadto z uzasadnienia ww. wyroku wynika kolejna dla Ciebie rada, o której powinieneś pamiętać, jeżeli w danych okolicznościach chcesz założyć firmę. Dotyczy ona tego jakie są cechy działalności gospodarczej. Według Sądu Najwyższego są to:

a) zawodowy, a więc stały charakter,
b) związaną z nią powtarzalność podejmowanych działań,
c) podporządkowanie zasadzie racjonalnego gospodarowania,
d) uczestnictwo w obrocie gospodarczym.

Brzmi teoretycznie, dlatego też wyżej dałem Ci wskazówkę jakimi dowodami możesz przekonywać sąd, że Twoja działalność gospodarcza miała taki właśnie charakter.

A z całością wyroku możesz zapoznać się TUTAJ. Warto!

Na koniec pamiętaj, że zgromadzenie dowodów i napisanie odwołania to tylko „części” możliwego sukcesu. W głównej bowiem mierze o wyniku sprawy decyduje ocena sądu, który jest niezawisły i niezależny, a tym samym może odmiennie od Ciebie interpretować zebrany materiał dowodowy. Dlatego też wyżej z premedytacją pisałem o częściach sukcesu, a nie na przykład o jednej i drugiej połowie sukcesu. W ostateczności decyduje bowiem sąd.

A i nie licz, że w tego typu sprawach ZUS po otrzymaniu odwołania zmieni decyzję na Twoją korzyść przed wysłaniem go do sądu. Teoria na to pozwala, ale praktyka niestety nie zna takich przypadków.