Błąd organu rentowego – niewypełnienie obowiązku informacyjnego

Tym razem zainspirowany jednym z orzeczeń Sądu Najwyższego postanowiłem poruszyć temat błędu organu rentowego w zakresie niewypełnienia obowiązku informacyjnego. Temat wydaje mi się wart uwagi, bo zapewne nieraz zdarza się, że przez brak „pomocy” ZUS nie otrzymuje się w ogóle prawa do świadczeń lub w zaniżonej wysokości. Zapraszam więc do lektury.

Zgodnie bowiem z art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, w razie ponownego ustalenia przez organ rentowy prawa do świadczeń lub ich wysokości, przyznane lub podwyższone świadczenie wypłaca się, poczynając od miesiąca, w którym powstało prawo do tych świadczeń lub do ich podwyższenia, jednak nie wcześniej niż za okres 3 lat poprzedzających bezpośrednio miesiąc, w którym zgłoszono wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy lub wydano decyzję z urzędu, jeżeli odmowa lub przyznanie niższych świadczeń były następstwem błędu organu rentowego.

Innymi słowy, powyższy przepis znajduje zastosowanie w przypadku, gdy ubezpieczony występuje z ponownym wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w sytuacji, gdy decyzja odmawiająca przyznania świadczenia lub przyznająca je w zaniżonej wysokości była następstwem popełnionego przez organ rentowy błędu.

Czym jednakże jest błąd organu rentowego?

Odpowiedź można znaleźć w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Po pierwsze, błąd organu rentowego rozumiany jest szeroko, zgodnie z tzw. obiektywną błędnością decyzji. Po drugie, błąd organu rentowego obejmuje sytuacje, w których organ miał podstawy do przyznania świadczenia lub ustalenia go w określonej wysokości, lecz z przyczyn leżących po jego stronie tego nie uczynił. Przykładowo za takie przyczyny uznaje się wszelkie zaniedbania organu rentowego, każdą obiektywną wadliwość decyzji, niezależnie od tego czy jest ona skutkiem zaniedbania, pomyłki, celowego działania organu rentowego, czy też rezultatem niewłaściwych działań pracodawców albo wadliwej techniki legislacyjnej i w konsekwencji niejednoznaczności stanowionych przepisów. Co ważne, przyjmuje się, że błędem organu rentowego jest również niedopełnienie obowiązku działania z urzędu na korzyść osób uprawnionych do świadczeń emerytalno-rentowych.

Wszak, zgodnie z § 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 11 października 2011 r. w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno- rentowe organy rentowe udzielają informacji, w tym wskazówek i wyjaśnień, w zakresie dotyczącym warunków i dowodów wymaganych do ustalania świadczeń.

Zaniechanie więc przez organ rentowy wypełnienia obciążającego go „obowiązku informacyjnego”, może zostać zakwalifikowane jako błąd organu w rozumieniu art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy emerytalnej w związku z § 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 11 października 2011 r. w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno- rentowe.

Przykład:
Ubezpieczony składa wniosek o przyznanie prawa do emerytury. We wniosku zawarta jest informacja o wykształceniu, ale nie załączone zostały do wniosku dokumenty potwierdzające tą okoliczność (np. dyplom ukończenia studiów). W efekcie ZUS wydaje decyzję o odmowie prawa do emerytury, nie wyjaśniając kwestii wykształcenia ubezpieczonego. Przyczyną odmowy jest brak wymaganych okresów składkowych i nieskładkowych. Ubezpieczony składa więc drugi wniosek, do którego załącza już dyplom ukończenia studiów. Tym razem ZUS przyznaje świadczenie, ale od miesiąca złożenia drugiego wniosku. Działanie ZUS jest jednak nieprawidłowe, a to w związku z niewypełnieniem obowiązku informacyjnego przy pierwszym wniosku. Wszak, wówczas ZUS powinien zażądać wyjaśnień od wnioskodawcy w zakresie przedmiotowego wykształcenia i to tym bardziej, że owa okoliczność miała wpływ na prawo do świadczenia. Niewyjaśnienie jednak tej okoliczności w trakcie rozpatrywania pierwszego wniosku wskutek zaniechania przez organ rentowy wypełnienia obciążającego go „obowiązku informacyjnego”, prowadzące do ustalenia wykształcenia wnioskodawcy i czasu trwania okresu studiów, może zostać zakwalifikowane jako błąd organu. Przeto, przy rozpatrywaniu drugiego wniosku ZUS powinien przyznać świadczenie za okres maksymalnie 3 lat poprzedzających bezpośrednio miesiąc, w którym zgłoszono wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.

Zainteresowanych szczegółami odsyłam do wyroku Sądu Najwyższego – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 20 lutego 2018 r., sygn. akt II UK 704/16.

Komu i na jakich zasadach przysługuje renta rodzinna?

Tym razem z wpisu dowiesz się komu i na jakich zasadach przysługuje renta rodzinna. Wielokrotnie bowiem w trakcie pracy spotykam się z tego rodzaju pytaniami. Temat jest jednak dosyć rozległy, to też poniższy wpis nie mógł bardziej kompaktowy. Mimo to zachęcam do przeczytania całości 🙂

Po kim przysługuje renta rodzinna?

Renta rodzinna przysługuje uprawnionym członkom rodziny zmarłego ubezpieczonego, który w chwili śmierci miał ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy albo spełniał warunki do uzyskania jednego z tych świadczeń (emerytury albo renty). Nadto renta rodzinna przysługuje także po zmarłym ubezpieczonym, który miał ustalone prawo do emerytury pomostowej, pobierał zasiłek przedemerytalny albo świadczenie przedemerytalne, pobierał nauczycielskie świadczenie kompensacyjne.

Komu przysługuje renta rodzinna?

Rentę rodzinną otrzymać mogą dzieci własne ubezpieczonego, dzieci drugiego małżonka oraz dzieci przysposobione. Renta przysługuje bez wyjątku do ukończenia 16 roku życia. W przypadku kontynuowania nauki w szkole renta może być wypłacana nadal do 25 roku życia. Ukończenie 25 roku życia pozbawia dziecko prawa do renty rodzinnej nawet pomimo nie zakończenia edukacji, wyjątek stanowią studia w szkole wyższej – w przypadku kontynuowania nauki na ostatnim roku renta przedłuża się do zakończenia tego roku pomimo ukończenia 25 lat. Prawo do renty rodzinnej przysługuje dziecku bez względu na wiek, wtedy gdy dziecko zostało uznane za całkowicie niezdolne do pracy oraz do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolne do pracy przed 16 rokiem życia lub w czasie nauki w szkole, przed ukończeniem 25 lat.

Prawo do renty rodzinnej mają także wnuki, rodzeństwo i inne dzieci przyjęte na wychowanie i utrzymanie przed osiągnięciem pełnoletności, z wyłączeniem dzieci przyjętych na wychowanie i utrzymanie w ramach rodziny zastępczej lub rodzinnego domu dziecka, jeżeli spełniają takie warunki jak dzieci własne i zostały przyjęte na wychowanie co najmniej na rok przed śmiercią ubezpieczonego (emeryta lub rencisty), chyba że śmierć była następstwem wypadku, a ponadto nie mają prawa do renty po zmarłych rodzicach, a gdy rodzice żyją – jeżeli nie mogą zapewnić im utrzymania albo ubezpieczony (emeryt lub rencista) lub jego małżonek był ich opiekunem ustanowionym przez sąd.

Prawo do renty rodzinnej przysługuje także wdowie jeśli w chwili śmierci męża ukończyła 50 lat albo była niezdolna do pracy albo wychowuje co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnionych do renty rodzinnej po zmarłym mężu, które nie ukończyły 16 lat, a jeżeli uczą się – 18 lat życia lub są całkowicie niezdolne do pracy. Prawo to przysługuje także, gdy wdowa spełni warunek dotyczący wieku, niezdolności do pracy w okresie nie dłuższym niż 5 lat od śmierci męża albo od zaprzestania wychowywania dzieci o których pisałem powyżej. Wdowa, która nie spełnia powyższych warunków wymaganych do przyznania renty rodzinnej i nie posiada niezbędnych źródeł utrzymania ma prawo do okresowej renty rodzinnej przez okres jednego roku od dnia śmierci męża albo przez okres uczestniczenia w zorganizowanym szkoleniu mającym na celu uzyskanie kwalifikacji do wykonywania pracy zarobkowej, nie dłużej jednak niż przez 2 lata od śmierci męża.

Renta rodzinna przysługuje także małżonce rozwiedzionej oraz wdowie nie pozostającej z ubezpieczonym we wspólności małżeńskiej (np. w separacji) na zasadach właściwych dla wdowy o ile miała prawo do alimentów ze strony zmarłego stwierdzone wyrokiem albo ugodą sądową. Jeśli małżonka rozwiedziona albo wdowa w separacji nie dysponuje takim wyrokiem lub ugodą sądową powinna wykazać, że pomiędzy małżonkami (ex-małżonkami) istniał obowiązek alimentacyjny z mocy prawa oraz, że obowiązek ten był skonkretyzowany w drodze umowy albo był faktycznie realizowany. Takie same zasady jak do wdowy/małżonki rozwiedzionej stosuje się do wdowca, małżonka rozwiedzionego.

Renta rodzinna przysługuje również rodzicom pod warunkiem, że zmarły ubezpieczony bezpośrednio przed śmiercią przyczyniał się do ich utrzymania albo spełniają oni warunki takie jak wdowa tj. dotyczące wieku, niezdolności do pracy, wychowywania dzieci zmarłego ubezpieczonego.

Jaka jest wysokość renty rodzinnej?

Ważne jest, że mimo, iż katalog uprawnionych jest szeroki, to wszystkim uprawnionym przysługuje jedna renta rodzinna, która ewentualnie podlega podziałowi.

Wysokość renty rodzinnej wynosi dla jednej osoby uprawnionej 85% świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu oraz odpowiednio: dla dwóch osób uprawnionych 90% i dla trzech i więcej osób uprawnionych 95%.

Czy mogę zdobyć tytuł ubezpieczenia zdrowotnego po wniesieniu sprzeciwu od orzeczenia lekarza ZUS o nieprzyznaniu świadczenia rehabilitacyjnego przez rejestrację w urzędzie pracy?

Jak już wskazywałem w poprzednim wpisie osoba, która została uznana za zdolną do pracy przez co odmówiono jej świadczenia rehabilitacyjnego w okresie po złożeniu sprzeciwu albo toczenia się postępowania przed sądem pracy i ubezpieczeń społecznych nie jest objęta ubezpieczeniem zdrowotnym. Pojawia się zatem pytanie jak uzyskać taki tytuł. Najprostszym rozwiązaniem byłoby zgłoszenie do ubezpieczenia jako członka rodziny, jednak wiele osób nie ma takiej możliwości. Jednym ze sposobów jest również rejestracja w urzędzie pracy jako osoba bezrobotna. Rejestracja taka może wiązać się z pewnymi trudnościami, o czym poniżej szerzej napiszę.

Pacjent, aby być ubezpieczony jako osoba bezrobotna, o której mowa w art. 2 ust. 1 pkt. 2) ustawy z dnia 20.04.2004 o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, zwanej dalej ustawą o PUP powinien spełnić m.in. takie warunki: nie pobierać świadczenia rehabilitacyjnego oraz być osobą niezatrudnioną i niewykonującą innej pracy zarobkowej zdolną i gotową do podjęcia pracy.

Warunek niepobierania świadczenia rehabilitacyjnego jest spełniony przez ubezpieczonego walczącego o świadczenie rehabilitacyjne. Ze stanu faktycznego opisanego w tytule niniejszego wpisu wynika bowiem, że lekarz orzecznik ZUS odmówił jego przyznania i faktycznie owe świadczenie nie jest pobierane.

Z kolei, warunek zdolności i gotowości do pracy jest spełniony na poziomie formalnym, bowiem ubezpieczony według treści orzeczenia lekarza orzecznika ZUS jest zdolny do pracy i brak jest uprawnień do przyznania świadczenia rehabilitacyjnego. Orzeczenie to jednak nie jest ostateczne (jeśli ubezpieczony wniósł sprzeciw albo czeka na orzeczenie sądu).

Oświadczenie o zdolności i gotowości do pracy oraz nie pobieraniu świadczenia rehabilitacyjnego w urzędzie pracy składa się pod groźba sankcji za przestępstwo fałszywych zeznań, opisane w art. 233 Kodeksu karnego. Oświadczenie takie złożone na obecną chwilę przez odwołującego się ubezpieczonego trudno jednak uznać za fałszywe z uwagi na treść orzeczenia lekarza orzecznika ZUS. Ponadto, nie istnieje poważne ryzyko zwrotu składek opłacanych przez powiatowy urząd pracy w przypadku następczego i wstecznego przyznania świadczenia rehabilitacyjnego za okres bycia ubezpieczonym przez urząd pracy, bowiem ustawodawca przewiduje zasady rozliczeń pomiędzy ZUS a urzędem pracy w art. 78 ust. 1 ustawy o PUP.

Przypadki późniejszego przyznania świadczenia rehabilitacyjnego (np. po odwołaniu od decyzji ZUS do Sądu) i zmiany decyzji o statusie osoby bezrobotnej występują w orzecznictwie. Dla przykładu można podać sytuację, w której dana osoba była najpierw uznana za bezrobotną, a następnie po orzeczeniu Sądu uprawniona wstecznie do świadczenia rehabilitacyjnego. Zatem zmieniono decyzję starosty i z mocą wsteczną pozbawiono ją statusu osoby bezrobotnej oraz prawa do zasiłku – tak np. orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 03.06.2014r., sygn. akt II SA/Ol 436/14. Po powyższym rozstrzygnięciu składki i wypłacone zasiłki z Powiatowego Urzędu Pracy zostały zaliczone na poczet przyznanego świadczenia rehabilitacyjnego.

Wskazać jednak należy, że rejestracja w PUP wiąże się ze zdolnością i gotowością do podjęcia pracy. Osoba bezrobotna może być wzywana celem uzyskania skierowań do pracodawców, u których ewentualnie może być podjęte zatrudnienie. Ubezpieczony walczący o świadczenie rehabilitacyjne jako osoba niezdolna do pracy będzie zobowiązany odpowiadać na owe wezwania, co nie jest jeszcze równoznaczne z podjęciem zatrudnienia. Ostatecznie o tym decyduje zakład pracy. Podkreślić przy tym należy, że skierowania takie wystawiane są pod rygorem pozbawienia statusu osoby bezrobotnej.

Co ważne, podjęcie przez ubezpieczonego pracy stanowi przeszkodę do przyznania prawa do świadczenia rehabilitacyjnego, bowiem na podstawie art. 17 w zw z art. 22 ustawy o świadczeniach z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa: nie ma prawa do świadczenia rehabilitacyjnego osoba niezdolna do pracy po ustaniu tytułu ubezpieczenia chorobowego, która kontynuuje działalność zarobkową lub podjęła działalność zarobkową stanowiącą tytuł do objęcia obowiązkowo lub dobrowolnie ubezpieczeniem chorobowym albo zapewniającą jej prawo do świadczeń za okres niezdolności do pracy z powodu choroby.

Powiatowy Urząd Pracy nie ma jednak podstaw do odmowy rejestracji ubezpieczonego walczącego o świadczenie rehabilitacyjne jako osoby bezrobotnej, przeszkodą jest bowiem niezdolność do pracy (której ubezpieczony nie ma jak na razie orzeczonej) oraz pobieranie świadczenia rehabilitacyjnego, którego ubezpieczony nie pobiera z uwagi na orzeczenie lekarza orzecznika ZUS (oczywiście pod warunkiem spełniania pozostałych przesłanek opisanych w ustawie o PUP).

Na koniec wskazuje jednak, że nie można mimo powyższego wykluczyć trudności związanych z rejestracją w Urzędzie Pracy, a nawet odmowy zarejestrowania jako osoby bezrobotnej. W takiej sytuacji należałoby się zastanowić nad kwestią zaskarżenia decyzji z tym związanej.

ZUS odmówił mi świadczenia rehabilitacyjnego – czy w okresie odwoływania się jestem objęty ubezpieczeniem zdrowotnym?

U wielu osób wątpliwości budzi kwestia: czy jeśli wykorzystałem pełen okres zasiłku chorobowego i złożyłem wniosek o przyznanie świadczenia rehabilitacyjnego a lekarz orzecznik ZUS uznał mnie za osobę zdolną do pracy, to czy w okresie kiedy składam sprzeciw do komisji ZUS, względnie toczy się postępowanie przed sądem pracy i ubezpieczeń społecznych – jestem objęty ubezpieczeniem zdrowotnym?

Fakt ten ma duże znaczenie, bowiem osoby składające wnioski o świadczenie rehabilitacyjne często są schorowane i muszą na bieżąco korzystać z pomocy lekarskiej. Jeśli sąd albo ZUS zmieni decyzję, to pacjent zostanie objęty ubezpieczeniem zdrowotnym z datą wsteczną. Jednak w przypadku odmowy może okazać się, że pacjent jest nieubezpieczony. Brak ubezpieczenia zdrowotnego może spowodować zaś prowadzenie przez NFZ postępowania administracyjnego w zakresie poniesienia kosztów świadczeń medycznych przez osobę nieubezpieczoną (w istocie zwrotu tych kosztów, które poniósł NFZ).

Art. 67 ust. 2 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych stanowi, że osoba podlegająca obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego po zgłoszeniu do ubezpieczenia zdrowotnego uzyskuje prawo do świadczeń opieki zdrowotnej. Z kolei, art. 67 ust. 6 ww. ustawy stanowi, że osoba, o której mowa w ust. 2, pomimo wygaśnięcia obowiązku ubezpieczenia ma prawo do świadczeń opieki zdrowotnej w okresie pobierania przez tę osobę zasiłku przyznanego na podstawie przepisów o ubezpieczeniu chorobowym lub wypadkowym.

Innymi słowy, ubezpieczony, o którym mowa w tym wpisie, wypełniałby dyspozycję art. 67. ust. 6 tylko w przypadku pobierania świadczenia rehabilitacyjnego. Z powyższego bowiem wynika, że chodzi tutaj o osobę faktycznie pobierającą świadczenie rehabilitacyjne, nie zaś o osobę co do której toczy się postępowanie o przyznanie takiego świadczenia. 

Na marginesie wskazać należy, że ustawodawca przewidział tytuł podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, ale w okresie toczenia się postępowania o przyznanie emerytury lub renty (art. 67 ust. 7 ustawy o ubezpieczeniu zdrowotnym) – o czym pisałem TUTAJ.

Podsumowując, w opisanym tutaj stanie faktycznym brakuje podstawy prawnej do wydania przez ZUS zaświadczenia potwierdzającego tytuł ubezpieczenia zdrowotnego w okresie oczekiwania na zakończenie postępowania w zakresie przyznania prawa do świadczenia rehabilitacyjnego. Powodem jest nie pobieranie w tym czasie świadczenia rehabilitacyjnego. Tytuł taki może ewentualnie powstać, ale dopiero po przyznaniu świadczenia rehabilitacyjnego (także za okres wsteczny).

Jeżeli zatem czekasz na decyzję ZUS-u lub orzeczenie sądu w tym zakresie, to jesteś osobą nieubezpieczoną.

W kolejnych wpisach wyjaśnię czy w takim przypadku istnieją i jakie alternatywne możliwości objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym.

Źródło grafiki: 24oranges.nl, Flickr, CC BY-SA 2.0

Wykonanie przyłączy gazu traktowane jest jako dzieło

Nie dawno poruszyłem na blogu temat unieważniania umów o dzieło przez ZUS (TUTAJ). Zresztą jest to w ogóle ostatnio gorący temat, o czym z kolei informowałem w kaZUS-ie na fanpage’u bloga 🙂

Przy okazji serdecznie zapraszam do śledzenia mojej aktywności na facebooku. O wspomnianych kaZUS-ach pisałem TUTAJ 🙂

Wracając jednak do umów o dzieło ciekawie wypowiedział się Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 25 października 2016 o sygn. I UK 471/15. W świetle tego orzeczenia wykonanie przyłączy gazu traktowane jest jako dzieło. W mojej ocenie może ono być pomocne w wielu sprawach, w których ZUS kwestionuje charakter zawartych umów. W związku z tym poniżej przytaczam treść jego tezy, na którą nie zaszkodzi jak powołasz się w odwołaniu od decyzji ZUS.

Jeżeli bowiem przedmiotem umów było wykonanie przyłączy gazu do różnych obiektów, nie chodziło więc o wykonanie prostej pracy, lecz przyłącza gazu, które samodzielnie może być uznane za dzieło (określona inwestycja, robota budowlana lub jej część). Zadanie wykonawcy nie polega wówczas na starannym działaniu przy wykonywaniu zwykłych i powtarzalnych czynności, lecz na wykonaniu określonego dzieła (przyłącza gazu), uwzględniającego indywidualne uwarunkowania przedmiotu umowy i miejsca jej wykonania. Nawet gdyby nie wskazano cech i parametrów przyłącza gazu, to nie mogło być dowolności, jako że obowiązują powszechne regulacje, wymagające spełnienia określonych parametrów technicznych, budowlanych, bezpieczeństwa, zgodności z projektem i planem. Takiej robocie nie powinno się wówczas odmawiać cech dzieła.”

Ogólnie rzecz ujmując kwalifikowanie zobowiązań jako umów starannego działania (zlecenia) musi mieć swe racjonalne granice. Nie zawsze owe granice w swoich decyzjach zachowuje ZUS. Stąd też powstaje konieczność obrony swojego stanowiska przed sądem. Niejednokrotnie nawet przed Sądem Najwyższym, co niestety wymaga wielu nakładów (np. finansowych), ale chyba przede wszystkim cierpliwości i wytrwałości.

Czego każdemu w podobnej sytuacji życzę 🙂

A tymczasem cieszmy się majówką, bo tak szybko ucieka 🙂