Ostatnio zgłosiło się do mnie kilku przedsiębiorców z podobnym problem. Otóż, ZUS odmówił im wypłaty zasiłku chorobowego z powodu większej lub mniejszej, ale zaległości na koncie płatnika składek. Ma to związek ze stosunkowo nowym mechanizmem: jeśli w dniu „powstania prawa do świadczenia” zadłużenie przekracza 1% minimalnego wynagrodzenia, to ZUS wydaje decyzję odmowną. Problem jest jednak z tym, że owi przedsiębiorcy uregulowali swoje zaległość, ale zrobili to po upływie 6 miesięcy od dnia powstania prawa do świadczenia. ZUS twierdzi, że w takim przypadku prawo do świadczenia wygasło w całości.
Brzmi to dosyć kategorycznie. Powstaje jednak pytanie czy takie podejście ZUS jest prawidłowe?
Jak ZUS interpretuje przepisy — i gdzie pojawia się błąd
ZUS przyjmuje, że prawo do zasiłku powstaje w pierwszym dniu niezdolności do pracy. To właśnie od tego dnia liczy 6‑miesięczny termin na uregulowanie zaległości. Jeśli przedsiębiorca zrobi to później, ZUS uznaje, że prawo do świadczenia wygasło w całości — niezależnie od tego, jak długo trwała choroba.
Tymczasem z analizy ustawy zasiłkowa wynika coś zupełnie innego.
Art. 6 ust. 1 ustawy zasiłkowej wskazuje, że prawo do świadczenia powstaje z chwilą wystąpienia stanu niezdolności do pracy.
A stan niezdolności do pracy:
- nie jest jednorazowym zdarzeniem,
- trwa przez kolejne dni wskazane w zwolnieniu lekarskim,
- ma charakter ciągły, ale każdy dzień jest odrębnym „zdarzeniem”.
To oznacza, że prawo do świadczenia powstaje każdego dnia na nowo, a nie tylko w pierwszym dniu choroby. Skoro tak, to 6‑miesięczny termin, o którym mowa w art. 2a ustawy zasiłkowej, powinien być liczony osobno dla każdego dnia niezdolności do pracy.
Co to oznacza dla przedsiębiorców?
Wyobraźmy sobie sytuację, która w praktyce zdarza się wcale nierzadko.
Przedsiębiorca choruje od 10 stycznia 2025 r. do 30 czerwca 2025 r. Zaległość opłaca, ale dopiero w dniu 10 sierpnia 2025 r.
ZUS wtedy twierdzi:
„Zaległość została spłacona po 6 miesiącach od pierwszego dnia choroby, więc prawo do zasiłku wygasło w całości”.
Tymczasem prawidłowa analiza prowadzi do zupełnie innego wniosku:
- świadczenia sprzed 10 lutego 2025 r. faktycznie mogły wygasnąć,
- ale świadczenia od 11 lutego do 30 czerwca 2025 r. nadal przysługują.
Innymi słowy — przedsiębiorca nie powinien otrzymać decyzji odmownej co do całości zasiłku, lecz tylko co do części tego świadczenia. W pozostałym zakresie prawo do zasiłku powinno przysługiwać.
Dlaczego to takie ważne?
Bo ZUS, stosując ww. interpretację, pozbawia przedsiębiorców świadczeń, które im się winny należeć. Tymczasem, jak podpowiada mi praktyka, wielu przedsiębiorców rezygnuje z walki, podczas gdy takie decyzje można podważyć przed Sądem i finalnie uzyskać prawo choćby do części zasiłku chorobowego.
Co zrobić, jeśli ZUS odmówił Ci zasiłku z powodu zaległości?
Warto więc pamiętać o kilku rzeczach:
- Decyzja ZUS to nie koniec drogi, albowiem można od niej się odwołać do Sądu, mając realne szanse na zmianę rozstrzygnięcia.
- Nie każda zaległość przekreśla prawo do świadczenia. Kluczowe jest to, kiedy została uregulowana — i jak długo trwała choroba.
- Każdy dzień niezdolności do pracy ma znaczenie. To właśnie na tym opiera się prawidłowa interpretacja przepisów.
- Warto skonsultować sprawę z prawnikiem. ZUS często pomija niuanse, które mogą przesądzić o zmianie decyzji przez Sąd.