Emerytury kobiet urodzonych w 1953 r., które pobierały uprzednio wcześniejszą emeryturę, zostały zaniżone w sposób niezgodny z Konstytucją!

6 marca 2019 r., a więc na dwa dni przed Dniem Kobiet, Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie w sprawie o sygn. akt P 20/16. Z wyroku wynika, iż sposób obliczenia (zaniżenia) emerytury właściwej kobiet urodzonych w 1953 r., które skorzystały z emerytury wcześniejszej po myśli art. 46 ustawy o emeryturach i rentach z FUS był niezgodny z Konstytucją.

Wyrok dotyczy zatem kobiet, które przeszły na emeryturę w wieku 55 lat, po przepracowaniu 30 lat (ściślej mówiąc: mając 30 letni okres składkowy i nieskładkowy, bądź odpowiednio 20 letni okres stażu ubezpieczeniowego i będąc uznanymi za całkowicie niezdolne do pracy), bądź przeszły na wcześniejszą emeryturę z tytułu pracy w warunkach szczególnych albo z tytułu działalności twórczej bądź artystycznej, a także na emeryturę górniczą. Wprowadzenie takich uprawnień miało na celu złagodzenie skutków zmiany systemu emerytalnego dla osób, które ukończyły 50 lat i miały wieloletni staż zawodowy.

W tym miejscu pojawia Ci się zapewne pytanie dlaczego wyrok dotyczy wyłącznie kobiet urodzonych w roku 1953, które przed 1 stycznia 2013 r., czyli przed ukończeniem 60 lat, a po ukończeniu 55 lat, nabyły prawo do wcześniejszej emerytury?

Otóż, od 1 stycznia 2013 r. dodano w ustawie o emeryturach i rentach przepis art. 25 ust 1b, który to nakazywał pomniejszyć podstawę obliczenia emerytury o kwotę stanowiącą sumę kwot uprzednio pobranych emerytur wcześniejszych (bez zaliczek na podatek dochodowy i składek).

Wyjaśnić na przykładzie? Proszę bardzo:

Pani Ania urodziła się w 1953 roku. W 2008 roku przeszła na wcześniejszą emeryturę – mając 55 lat, po 30 latach aktywności zawodowej. Pani Ania wiek emerytalny 60 lat osiągnie w 2013 roku. Pani Ania ma przyjaciółki – Ewę (urodzoną w 1952 r.) i Natalię (urodzoną w 1949 r.), które przeszły na wcześniejszą emeryturę, tak samo jak ona. Wszystkie Panie dalej pracowały, licząc na otrzymanie wyższej emerytury w wieku 60 lat. 1 stycznia 2013 r. dodano przepis art. 25 ust. 1b ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Przyjaciółki Ewa i Natalia dowiedziały się o tym, że podstawa obliczenia emerytury będzie zmniejszona o sumę wypłaconych emerytur wcześniejszych, zatem już w 2012 r. złożyły wnioski o przyznanie emerytury właściwej (bowiem skończyły już 60 lat, a nadal obowiązywały stare przepisy). Pani Ania nie mogła złożyć takiego wniosku, bo 60 lat kończyła dopiero w 2013 r., gdy nowy przepis wszedł już w życie, zatem z tego tylko powodu będzie miała niższą emeryturę.

Warto podkreślić, że w takiej sytuacji mogło się znaleźć około 140 tys. Polek.

Trybunał Konstytucyjny uznał, że stosowanie art. 25 ust. 1 b w stosunku do kobiet, które przed 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do wcześniejszej emerytury (art. 46 ustawy) jest niezgodny z konstytucyjną zasadą demokratycznego państwa prawnego. Trybunał wskazał, że podejmowanie decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę, nie może być powiązane z niepewnością co do konsekwencji takiego działania, w odniesieniu do wysokości emerytury uzyskiwanej w powszechnym wieku emerytalnym (60 lat), podczas gdy obywatelka działa w zaufania do państwa i obowiązującego stanu prawnego. Kobiety urodzone w 1953 r. przechodząc na wcześniejszą emeryturę przed 1 stycznia 2013 r. działały w zaufaniu do państwa, które wynikało z przekonania, że państwo nie zmieni „reguł w trakcie gry”, nie dając nawet możliwości stosownej reakcji (np. złożenia wniosku o emeryturę powszechną). Zdaniem Trybunału zmiana przepisów nie mogła być przewidziana przez te kobiety, a zasada zaufania do państwa i prawa wyklucza możliwość formułowania przez państwo obietnic bez pokrycia, bądź nagłego wycofywania się przez państwo ze złożonych obietnic lub ustalonych reguł postępowania.

Wyrok TK ma olbrzymie znaczenie z tego powodu, iż zgodnie z Konstytucją (art. 190 ust. 4) orzeczenie o niekonstytucyjności przepisu, na podstawie którego wydano orzeczenie sądowe albo decyzję administracyjną (np. decyzję ZUS), stanowi podstawę do wznowienia postępowania bądź uchylenia decyzji.

Zgoda ZUS na wykreślenie hipoteki z księgi wieczystej w razie przedawnienia składek

Niegdyś już pisałem na temat wykreślenia hipotek przymusowych z ksiąg wieczystych. Było to w związku z przedawnieniem należności z tytułu składek.

Wpis możesz znaleźć TUTAJ.

Owszem, jeżeli temat nie jest Ci obcy, to zapewne wiesz, że ZUS bardzo niechętnie dobrowolnie potwierdza, że należności z tytułu składek się przedawniły. A już tym bardziej w sytuacji gdy owe należności zostały zabezpieczone wpisem hipoteki do księgi wieczystej.

ZUS bowiem w większości przypadków bezrefleksyjnie powołuje się na art. 24 ust. 5 ustawy systemowej, zgodnie z którym nie ulegają przedawnieniu należności z tytułu składek zabezpieczone hipoteką, jednakże po upływie terminu przedawnienia należności te mogą być egzekwowane tylko z przedmiotu hipoteki do wysokości zaległych składek i odsetek za zwłokę liczonych do dnia przedawnienia.

I to pomimo faktu, że ów przepis budzi poważne wątpliwości natury konstytucyjnej, a nawet postuluje się usunięcie go z ustawy systemowej. Pomimo także faktu, że w orzecznictwie sądowym dosyć jednolicie stwierdza się, że ustanowienie hipoteki przymusowej na nieruchomości nie wyklucza przedawnienia spornych należności składkowych zabezpieczonych hipoteką, co oznacza, że termin przedawnienia biegnie na zasadach ogólnych.

Czy wobec tego zdarza się, że ZUS wydaje zaświadczenie o zgodzie na wykreślenie hipoteki z księgi wieczystej w razie przedawnienia wierzytelności z tytułu składek?

Okazuje się, że TAK. A że trudno w to uwierzyć “na słowo”, to wklejam poniżej zdjęcie przykładowo otrzymanego zaświadczenia.

Podkreślam jednak, że ZUS zdecydowanie częściej nie przyjmuje do wiadomości, że przytoczony wyżej przepis jest niezgodny z Konstytucją. W ostateczności nie jest to jednak sytuacja bez wyjścia, bo pozostaje jeszcze wytoczenie powództwa o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym.

I co jeszcze ważne, każdy przypadek jest inny i zawsze wymaga odrębnej analizy. Tym samym nie można przedkładać ewentualnej korzystnej sytuacji jednej osoby na swoją i na odwrót.

ZUS ogranicza dostęp do akt w trakcie kontroli u płatnika składek ?!

Nie będę ukrywał, że pracowałem już nad kolejnym wpisem na temat kwestionowania przez ZUS faktycznego prowadzenia firmy. Jednak wydarzenia jakie spotkały jednego z moich Klientów zainspirowały mnie do przygotowania wpisu na temat tyleż ciekawy, co przywołujący niezbyt optymistyczne wyobrażenia. I co jednak ważne, nie do końca jednak oderwany od tematów ostatnio tutaj przeze mnie poruszanych.

Mianowicie chodzi o dostępu do akt sprawy w ZUS w trakcie trwania postępowania kontrolnego. Postępowania, którego wyniki w przedmiotowym przypadku będą miały decydujące znaczenie dla uznania czy dana osoba w oznaczony czasie faktycznie prowadziła działalność gospodarczą.

Tak, jeżeli czytałeś ostatnie wpisy, do tego czytałeś je uważnie, to zapewne już zgadłeś, że przedmiotem kontroli jest przedsiębiorca, który otrzymywał wysoki zasiłek z ZUS. W przeciwnym razie, tudzież gdy nie czytałeś poprzednich wpisów, to oczywiście zapraszam do lektury TU i TU 🙂

Wracając jednak do tematu wpisu, to wyobraź sobie, że jesteś stroną postępowania, a dokładniej kontrolowanym płatnikiem składek, chcesz zapoznać się np. z treścią protokołu z przesłuchania Ciebie, jako płatnika składek, ale nie masz do tego prawa. To znaczy masz do tego prawo, ale owe ogranicza Ci inspektor kontroli ZUS i nic nie pomaga nawet interwencja u jego przełożonego.

Pytasz więc dlaczego?

ZUS więc wyjaśnia, że zasady prowadzenia kontroli płatnika składek określają przepisy ustawy – Prawo przedsiębiorców oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. I tutaj pełna zgoda. Dalej jednak ZUS „poucza”, że udostępnienie dokumentów z akt kontroli w trakcie trwania kontroli kontroli nie ma podstaw prawnych, w związku z czym odmawia dostępu do akt, w tym wydania kopii protokołu przesłuchania płatnika składek.

Zaraz po tym ZUS jednak dodaje, że o udostępnienie akt można wnioskować zgodnie z art. 73 Kodeksu postępowania administracyjnego. Czyli na podstawie przepisu, z którego wynika m.in. że strona ma prawo wglądu w akta sprawy, sporządzania z nich notatek, kopii lub odpisów a prawo to przysługuje również po zakończeniu postępowania.

Inaczej pisząc, ZUS odmawia dostępu do akt odsyłając co całych aktów prawnych (nie wskazując konkretnej podstawy prawnej) i jednocześnie informuje, że można żądać dostępu do owych akt, podając już konkretny przepis, tudzież podstawę prawną, z którego wynika, że strona ma prawo wglądu w akta sprawy. I to tym bardziej w trakcie biegu postępowania, skoro prawo to przysługuje również po zakończeniu postępowania.

W takiej sytuacji trudno o odpowiedni komentarz. Ale jeżeli miałbym cokolwiek zasugerować, to złożyłbym pisemny wniosek o wgląd w akta, w którym jednocześnie zażądałbym podanie konkretnej podstawy prawnej odmowy. I to najlepiej zgodnie z obowiązującą procedurą.

Poniżej, dla ułatwienia, podaję przykładowe uzasadnienie ww. wniosku:

„Zgodnie z art. 123 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w sprawach uregulowanych ustawą stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, chyba że ustawa stanowi inaczej. W konsekwencji wedle art. 73 Kodeksu postępowania administracyjnego z jednej strony Strona ma prawo wglądu w akta sprawy, sporządzania z nich notatek, kopii lub nawet fotokopii a z drugiej strony organ administracji (w tym przypadku ZUS) ma obowiązek udostępnienia Stronie akt do wglądu oraz umożliwienia sporządzania z nich notatek, kopii lub fotokopii. Co więcej, Strona nie może być zobowiązana do wskazania powodów, dla których chce przeglądać akta sprawy, a nade wszystko Strona może przeglądać akta sprawy w każdym stadium postępowania. W końcu, organ jest zobowiązany do stworzenia Stronie warunków do sporządzania notatek i odpisów oraz kopii. Jedynie wyjątkowo ograniczenia dostępu do akt sprawy mają miejsce w sytuacji, gdy akta zawierają informacje niejawne o klauzuli tajności “tajne” lub “ściśle tajne”, a także do innych akt, które organ administracji publicznej wyłączy ze względu na ważny interes państwowy. Przy czym, wówczas odmowa umożliwienia stronie przeglądania akt sprawy następuje w drodze postanowienia, na które służy zażalenie.”

Na koniec dodam, że w mojej ocenie nie ma innej podstawy prawnej odmowy wglądu w akta (oprócz zasygnalizowanej wyżej w przykładowym uzasadnieniu).

Jeśli się mylę pisz śmiało w komentarzu.

Jeśli jednak nie jestem w błędzie, to tego rodzaju utrudnianie dostępu do akt narusza równocześnie Twoje interesy, a nawet praworządność. Warto wówczas rozważyć oprócz ww. wniosku np. skargę na ZUS lub konkretnego pracownika ZUS. A jakże – w trybie Kodeksu postępowania administracyjnego. Z pewnością jednak należy o tym szeroko wspomnieć w ewentualnych zastrzeżeniach do protokołu z kontroli.

Dodam jeszcze, że nawet dzwoniąc „z czystej ciekawości” na infolinię do centrali ZUS można uzyskać informację, że ograniczanie dostępu do akt płatnikowi składek w trakcie kontroli jest niedopuszczalne (poza wyjątkami, o których wyżej).

Gdy ZUS kwestionuje faktyczne prowadzenie firmy – postępowanie wyjaśniające

Zgodnie z zapowiedzią na początku 2019r wracam do tematu podważania przez ZUS faktycznego prowadzenia firmy. Po ostatnim wpisie wiesz już, że problemy mogą zacząć się gdy notujesz coraz mniejsze przychody, w tym nawet straty, przy okazji podwyższasz podstawę wymiaru składek i na Twoje nieszczęście musisz skorzystać z np. zasiłku chorobowego, macierzyńskiego lub opiekuńczego.

W takiej sytuacji możesz już tylko czekać, aż do drzwi zapuka listonosz z przesyłką od ZUS. A w niej zapewne znajdziesz pismo z zawiadomieniem o wszczęciu postępowania wyjaśniającego. Przy czym przedmiotem postępowania będzie (sic!) ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej. Do tego nie powinno Cię zdziwić jak ZUS prześle listę pytań z terminem 7 dni na odpowiedź. Przykładowo ZUS zapyta Cię o:
– informacje o wykonywanych usługach/zleceniach w ramach prowadzonej firmy w danym okresie,
– wystawione i otrzymane faktury/rachunki/paragony i inne dokumenty w danym okresie,
– ewidencje wydatków i przychodów z tytułu prowadzenia firmy w danym okresie,
– czy też o dokumenty/informacje składane w danym okresie do urzędu skarbowego.

Być może zastanawiasz się teraz czy ZUS w ogóle może Cię w ten sposób kontrolować i następnie wydać decyzję o niepodleganiu obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu oraz dobrowolnie ubezpieczeniu chorobowemu? Odpowiedź brzmi „tak” – Zakład może prowadzić takie postępowanie, a jego uprawnienie wynika z art. 83 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

Skoro jednak to już wiesz, to zapamiętaj, że od początku postępowania wyjaśniającego rozpocznij przygotowanie dokumentacji potwierdzającej prowadzenie działalności. Innymi słowy, w miarę możliwości odpowiedz, na tyle ile się da, konkretnie na postawione pytania przez ZUS. I to nawet jeżeli uważasz działanie ZUS za absurdalne i niedorzeczne.

Wszak, możesz w odpowiedzi na pismo ZUS przesłać dokumentację potwierdzającą prowadzenie firmy, tj. umowy (np. na wykonanie przez Ciebie usługi), dowody sprzedaży, faktury za usługi księgowe, paliwo, zakup materiałów, wynajem lokalu, wystawione przez Ciebie faktury, dowody prowadzonych negocjacji w celu zawarcia umów, np. korespondencja mailowa.

Co do dowodu z zeznań świadków to zasadniczo w postępowaniu wyjaśniającym problematycznym będzie przeprowadzenie tego rodzaju dowodu. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, abyś w piśmie do ZUS wymienił listę osób, które mogą potwierdzić prowadzenie firmy. Mało tego, możesz postarać się o pisemne zeznania takich osób lub choćby pisemne ich oświadczenia, np. o współpracy biznesowej w „spornym” okresie.

Ponadto, możesz a nawet powinieneś ZUS-owi złożyć swoje pisemne wyjaśnienia, w których przede wszystkim opiszesz jaki jest przedmiot działalności Twojej firmy i sposób jej prowadzenia. Mam bowiem wrażenie, że z tym ma największy problem ZUS, tj. ze zrozumieniem, iż prowadzenie działalności gospodarczej to także proces polegający na stworzeniu odpowiednich warunków do jej wykonywania. A nade wszystko, że przedsiębiorca nie musi przejawiać aktywności zawodowej w każdym dniu podlegania ubezpieczeniu i że nie oznacza to zaprzestania prowadzenia działalności.

Finalnie postępowanie wyjaśniające skończy się wydaniem decyzji w której to Zakład uzna, że podlegasz ubezpieczeniom, bądź im nie podlegasz. Nie prowadzę co prawda statystyk, ale z praktyki wynika, że częściej postępowanie kończy się na Twoją niekorzyść. Jeśli więc ZUS uzna, że nie podlegasz obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu oraz dobrowolnie ubezpieczeniu chorobowemu konieczne będzie wniesienie odwołania od decyzji ZUS. W przeciwnym bowiem razie decyzja ZUS stanie się ostateczna, a Ty będziesz zobowiązany do zwrotu pobranych zasiłków (albo ich części), jako świadczeń nienależnych.

Na blogu znajdziesz więcej informacji jak złożyć takie odwołanie, a nawet pobierzesz darmowo wzór odwołania. Bo co do tytułowego tematu to tyle tym razem. W kolejnych wpisach będę się starał przybliżać kolejne kwestie z tym związane.

Gdy ZUS kwestionuje faktyczne prowadzenie firmy

W zasadzie jeśli stale tutaj zaglądasz, to tytuł może Cię zdziwić. Ale jeżeli trafiłeś tutaj zupełnie przypadkowo, to nie będę w wielkim błędzie jeśli napiszę, że jesteś w poważnych tarapatach. Zgaduje bowiem, że otrzymałeś z ZUS decyzję, w której organ rentowy stwierdził, że jako osoba prowadząca działalność gospodarczą nie podlegasz od oznaczonego dnia (nawet wiele lat wstecz) obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu oraz dobrowolnie ubezpieczeniu chorobowemu.

Ewentualnie, jeżeli jesteś zapobiegawczy, to dopiero co otrzymałeś pismo z ZUS z zawiadomieniem o wszczęciu postępowania w powyższym zakresie. Zawiadomienie o wszczęciu postępowania, które wielokrotnie pomimo nawet wykazania się Twoją aktywnością i rzetelnością w wyjaśnianiu nurtujących pytań ZUS-u i tak kończy się wydaniem decyzji o treści jak powyżej.

Dlaczego?

Bo ZUS uznaje, nieraz już odgórnie, nie analizując Twoich wyjaśnień, że podejmowane przez Ciebie czynności w ramach prowadzonej firmy zmierzały do uzyskania wysokich świadczeń z ubezpieczenia chorobowego i w konsekwencji zmierzały do zabezpieczenia sytuacji finansowej, a tym samym, że czynności wykonywane w ramach działalności gospodarczej były pozorne.

Mam rację? Może to zabrzmi przekornie, ale pewnie tak.

Skoro więc już tutaj trafiłeś, to być może zastanawiasz się jak się „bronić”, w jaki sposób dalej należy postępować lub jeżeli jesteś lepiej poinformowany, bo przykładowo przeczytałeś całą treść decyzji wraz z pouczeniem, to w jaki sposób napisać odwołanie, jak je uzasadnić, o jakie dowody zawnioskować itp.

Nie zdziwi mnie także jeśli głowisz się czy działania ZUS-u są w ogóle zgodne z prawem, a jeżeli tak, to czy już tylko sprawa w sądzie mnie ratuje, czy też da się w jakiś magiczny sposób przekonać ZUS do swoich racji, do tego że to ZUS jest w błędzie?

Niniejszym i kolejnymi wpisami (bardziej kolejnymi 🙂 ) postaram się więc uporządkować Twoje myśli i nadać im właściwy kierunek.

W tym miejscu jeszcze wyjaśnię, że zasadniczo wątpliwości ZUS-u dotyczące faktu prowadzenia działalności gospodarczej powstają w momencie, gdy twoja działalność w ostatnim okresie nie była zbyt dochodowa, względnie przynosiła straty, Ty zaś pobierasz lub pobierałeś świadczenia związane z chorobą lub macierzyństwem, np. zasiłek chorobowy, świadczenie rehabilitacyjne, zasiłek macierzyński, zasiłek opiekuńczy. Przy czym nie były lub nie są to zwyczajne świadczenia. Owe świadczenia były lub są o tyle nadzwyczajne bo obliczone od zadeklarowanej wcześniej wysokiej podstawy wymiaru składek (np. maksymalnej w wysokości 250 % prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia).

Kończąc póki co, można śmiało stwierdzić, że problem powstaje, gdy ZUS musi Ci wypłacić znacznie więcej niż w jego odczuciu „wniosłeś” do kasy ubezpieczeń społecznych. Bo przecież nic podejrzanego nie ma miejsca jeżeli tylko opłacasz składki, nie korzystając z bądź co bądź przysługujących Ci świadczeń.

I tym może nieco kolokwialnym stwierdzeniem mam nadzieję, że zachęcę Cię do odwiedzenia mojego bloga w niedalekiej przyszłości. W sumie to już w nowym 2019 roku.

Do Siego Roku !!! 🙂