Niektóre sprawy przeciwko ZUS są ciekawe nie dlatego, że dotyczą wysokich świadczeń, lecz dlatego, że dotykają rzadkich problemów, pozostających zasadniczo na marginesie praktyki orzeczniczej. Tak było w sprawie mojego klienta, zakończonej niedawno prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego, który oddalił apelację ZUS i w całości podtrzymał korzystne dla ubezpieczonego rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego.
Sprawa dotyczyła prawa do rekompensaty za pracę w szczególnych warunkach wykonywaną przez wiele lat przy obsłudze elektronicznych monitorów ekranowych starego typu. Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się, że praca przy komputerze trudno kojarzy się z pracą w warunkach szczególnych, rzeczywistość lat 80. i 90. wyglądała zupełnie inaczej niż dzisiaj.
To właśnie ten aspekt uczynił sprawę interesującą zarówno pod względem faktycznym, jak i prawnym.
Odmowa ZUS mimo ponad 25 lat pracy wykonywanej przy monitorach
Mój klient wystąpił do ZUS o emeryturę oraz o uwzględnienie rekompensaty przewidzianej w ustawie o emeryturach pomostowych. Rekompensata jest szczególnym dodatkiem do kapitału początkowego, przeznaczonym dla osób, które wykonywały przez co najmniej 15 lat pracę w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, ale nie uzyskały prawa do wcześniejszej emerytury.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyznał klientowi emeryturę z powszechnego wieku emerytalnego, jednocześnie odmawiając prawa do rekompensaty. Organ rentowy uznał, że ubezpieczony nie wykazał wymaganych 15 lat pracy w szczególnych warunkach i nie przedłożył świadectw wykonywania takiej pracy.
Problem polegał jednak na tym, że sporna praca była wykonywana wiele dekad temu, w czasach zupełnie innych technologii komputerowych, a pracodawcy nie wystawili odpowiednich świadectw pracy w szczególnych warunkach.
To wcale nie oznaczało jednak, że takich okresów nie da się udowodnić przed sądem.
Jak wyglądała praca przy monitorach ekranowych kilkadziesiąt lat temu?
Klient przez wiele lat pracował przy projektowaniu, programowaniu i tworzeniu dokumentacji technicznej. Zatrudniony był między innymi jako konstruktor CAD w spółce zajmującej się projektowaniem i realizacją konstrukcji stalowych.
Wiele osób może nie zdawać sobie sprawy z tego, jak wyglądała praca z komputerem na przełomie lat 70., 80. i 90. Nie były to znane współcześnie monitory LED czy LCD o wysokiej rozdzielczości. W sprawie chodziło o pracę wykonywaną na monitorach kineskopowych CRT starej generacji, często o niskiej rozdzielczości, bez filtrów ochronnych, z migotaniem obrazu i bardzo dużym obciążeniem wzroku.
Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie wykazał, że klient przez wiele godzin dziennie wykonywał precyzyjne czynności projektowe, konstrukcyjne i programistyczne wymagające nieustannej obserwacji ekranu, wychwytywania błędów, analizy szczegółów technicznych i zachowania wysokiej koncentracji.
W szczególności dotyczyło to pracy konstruktora CAD, gdzie każdy detal projektowanej konstrukcji musiał zostać zweryfikowany i prawidłowo odwzorowany w dokumentacji technicznej. Błąd na ekranie monitora mógł przekładać się bezpośrednio na błędy projektowe.
Kluczowy problem prawny – Czy każda praca przy komputerze jest pracą w szczególnych warunkach?
Oczywiście nie.
I właśnie tutaj znajdował się najciekawszy element całej sprawy.
Przepisy nie obejmują każdej pracy wykonywanej przy komputerze. Chodzi o prace szczególnie obciążające narząd wzroku i wymagające precyzyjnego widzenia, wykonywane przy obsłudze elektronicznych monitorów ekranowych, wymienione w wykazie A dział XIV poz. 5 rozporządzenia z 1983 r.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreślono, że samo korzystanie z komputera nie jest wystarczające. Konieczne jest wykazanie ponadprzeciętnego obciążenia wzroku oraz charakteru pracy wymagającej szczególnej precyzji. Znaczenie mają również realia technologiczne epoki, w której praca była wykonywana.
W praktyce oznacza to konieczność bardzo szczegółowego odtworzenia warunków pracy sprzed kilkudziesięciu lat.
Jak udało się wygrać sprawę?
Od początku postępowania kluczowe znaczenie miało zgromadzenie odpowiedniego materiału dowodowego.
W sprawie wykorzystano dokumentację dotyczącą przebiegu zatrudnienia, zakresów obowiązków, dokumentów pracowniczych, zeznania świadków współpracujących z klientem przez wiele lat, a także szczegółowe wyjaśnienia samego ubezpieczonego.
Istotne było nie tylko wykazanie, że klient pracował przy monitorach ekranowych, ale również odtworzenie, jakiego rodzaju były to urządzenia, jak długo trwała praca, jakie czynności wykonywał każdego dnia i dlaczego wymagały one ponadprzeciętnego zaangażowania wzroku.
Sąd Okręgowy uznał zgromadzony materiał dowodowy za w pełni wiarygodny i przyznał klientowi prawo do rekompensaty. Ustalił, że wykonywał on pracę szczególnie obciążającą narząd wzroku przy obsłudze monitorów ekranowych w wymiarze znacznie przekraczającym wymagane 15 lat.
ZUS nie odpuścił i wniósł apelację
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zaskarżył wyrok do Sądu Apelacyjnego. W apelacji próbował podważyć zarówno ustalenia faktyczne dotyczące charakteru wykonywanej pracy, jak i ocenę materiału dowodowego dokonaną przez sąd pierwszej instancji.
Ostatecznie Sąd Apelacyjny nie podzielił argumentacji ZUS.
Wyrokiem z czerwca 2026 r. oddalił apelację organu rentowego w całości oraz zasądził na rzecz mojego klienta koszty zastępstwa procesowego za postępowanie apelacyjne. Tym samym korzystny wyrok przyznający prawo do rekompensaty stał się prawomocny.
Dla klienta oznacza to trwałe zwiększenie podstawy wymiaru emerytury poprzez uwzględnienie należnej rekompensaty.

Dlaczego to orzeczenie jest ważne?
Sprawy dotyczące rekompensaty za pracę przy obsłudze elektronicznych monitorów ekranowych należą do stosunkowo rzadkich.
Wyrok ten potwierdza, że brak świadectwa wykonywania pracy w szczególnych warunkach nie przekreśla jeszcze szans na uzyskanie rekompensaty. Jeżeli charakter pracy rzeczywiście spełniał ustawowe kryteria, okresy zatrudnienia mogą zostać wykazane również za pomocą innych środków dowodowych, w tym dokumentów pracowniczych, zeznań świadków i przesłuchania samego ubezpieczonego.
Pokazuje również, że przy ocenie takich spraw nie można pomijać realiów technologicznych sprzed kilkudziesięciu lat. Praca przy monitorze kineskopowym w latach 80. czy 90. to nie to samo, co dzisiejsza praca biurowa przy nowoczesnym ekranie.
Potrzebujesz pomocy w sprawie przeciwko ZUS?
Jeżeli ZUS odmówił Ci prawa do rekompensaty, emerytury pomostowej, wcześniejszej emerytury lub zakwestionował wykonywanie pracy w szczególnych warunkach, warto pamiętać, że decyzja organu rentowego nie zawsze jest ostateczna. W wielu sprawach kluczowe znaczenie ma właściwe zgromadzenie materiału dowodowego oraz prawidłowe przedstawienie przed sądem rzeczywistego charakteru wykonywanej pracy.
Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny, ale omawiane postępowanie pokazuje, że nawet po wielu latach można skutecznie wykazać wykonywanie pracy w szczególnych warunkach i doprowadzić do zmiany niekorzystnej decyzji ZUS.