ZUS-ZLA/K – czy przysługuje Ci sprzeciw?

Bardzo często otrzymuje zapytania dotyczące zaświadczenia ZUS-ZLA/K, czyli tzw. „skróconego zwolnienia”. W istocie pytania dotyczą czy w takiej sytuacji przysługuje sprzeciw, odwołanie lub po prostu jakikolwiek środek zaskarżenia. Ale zanim o tym wcześniej wyjaśnię Ci o czym w ogóle piszę :-)

Przede wszystkim musisz wiedzieć, że zaświadczenie ZUS-ZLA/K wydawane jest na skutek przeprowadzenia postępowania kontrolnego w przedmiocie prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy z powodu choroby oraz wystawiania zaświadczeń lekarskich.

Zgodnie z treścią art. 59 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa prawidłowość orzekania o czasowej niezdolności do pracy (tzw. L4) z powodu choroby oraz wystawiania zaświadczeń lekarskich podlega kontroli. Kontrola ta wykonywana jest przez lekarzy orzeczników ZUS, którzy w celu kontroli mogą:

  • przeprowadzić badanie lekarskie ubezpieczonego w wyznaczonym miejscu lub miejscu jego pobytu,
  • skierować ubezpieczonego na badanie specjalistyczne przez lekarza konsultanta ZUS,
  • zażądać od wystawiającego zaświadczenie lekarskie udostępnienia dokumentacji medycznej dotyczącej ubezpieczonego stanowiącej podstawę wydania zaświadczenia lekarskiego lub udzielenia wyjaśnień lub informacji w sprawie,
  • zlecić wykonanie badań pomocniczych w wyznaczonym terminie.

Zazwyczaj wspomniana kontrola dotyka osoby (inaczej: ubezpieczonych), które od dłuższego czasu przebywają na zwolnieniu lekarskim, tudzież L4. W praktyce wygląda to tak, że w trakcie owego zwolnienia przychodzi wezwanie od ZUS do stawienia się w ZUS na badanie kontrolne. Niby nic groźnego, ale jednak zawsze jakieś zaskoczenie i związany z tym niepokój. Niestety, jak to bywa z kontrolami, najczęściej okazuje się, że ów niepokój był uzasadniony, bo oto w wyniku badania kontrolnego wydawane jest zaświadczenie ZUS-ZLA/K, tudzież „decyzja” o skróceniu zwolnienia lekarskiego.

Poprawnie powinienem napisać, że jeżeli po analizie dokumentacji medycznej i po przeprowadzeniu badania lekarz orzecznik ZUS określi wcześniejszą datę ustania niezdolności do pracy niż orzeczona w zaświadczeniu lekarskim to zaświadczenie traci ważność za okres od daty określonej w zaświadczeniu ZUS-ZLA/K.

A przekładając to na bardziej przystępny język, to powinieneś zapamiętać, że w ten dosyć zaskakujący sposób dana osoba traktowana jest za zdrową, co znaczy, że musi się stawić w pracy. I znowu niby nic groźnego, ale podobnie jak wcześniej zawsze jakieś zaskoczenie i związany z tym niepokój. Przeto, nie zawsze to co sądzi o naszym zdrowiu lekarz orzecznik ZUS musi być zgodne z przeświadczeniem danej osoby.

Jak się to ma w takim razie do tytułowego pytania. Czy przysługuje Ci jakikolwiek środek zaskarżenia od zaświadczenia ZUS-ZLA/K? Otóż nie i to jest niestety kolejna niepokojąca informacja jaka płynie z tego wpisu. Wynika to stąd, że zaświadczenie ZUS-ZLA/K nie jest orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS. Przez to nie przysługuje od niego sprzeciw tak jak ma to miejsce w wypadku orzeczenia lekarza orzecznika ZUS będącego podstawą do przyznania świadczenia rentowego. Nie przyda Ci się więc przygotowany przeze mnie na blogu wzór sprzeciwu.

Ale czy jesteś na zupełnie straconej pozycji? Otóż nie i to jest informacja dająca nadzieję, a że zawarta ze strategicznego punktu widzenia na końcu wpisu, to powinna przebić wszystkie wyżej negatywne informacje. Po prostu w takiej sytuacji niezwłocznie udaj się do swojego lekarza i postaraj się o kolejne zwolnienie lekarskie. W końcu lekarz wystawiający Ci L4 nie jest związany zaświadczeniem ZUS-ZLA/K.

Czy ZUS może kwestionować wysokość wynagrodzenia? Pytanie prawne do TK

W przerwie między pracą a pracą trafiłem na zdaję się bardzo ciekawy artykuł na stronie gazetyprawnej.pl. Otóż, jak z niego wynika, Sąd Okręgowy w Częstochowie  w sprawie o sygn. akt P 9/15 postanowił skierować pytanie prawne do Trybunału Konstytucyjnego w kwestii zbadania konstytucyjności art. 83 ust. 1 i 2, w związku z art. 41 ust. 12 i 13, art. 68 ust. 1 oraz art. 86 ust. 1 i 2 ustawy z 12 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych.

O co dokładniej chodzi?

A to, czy ZUS ma prawo ingerowania w podstawę wysokości wymiaru składki na ubezpieczenie chorobowe zatrudnionym pracownikom, tudzież czy jest upoważniony do kwestionowania wysokości wynagrodzenia.

Ostatnio plaga tego rodzaju spraw trafia na sądowe wokandy, więc nie będę zdziwiony, że jeżeli zaglądasz na mojego bloga, to przedmiotowy temat Cię zainteresuje. Artykuł warto przeczytać w całości, a nawet śledzić dalsze losy toczącej się sprawy. Miejmy jedynie nadzieję, że na rozstrzygnięcie nie będzie trzeba czekać w nieskończoność, biorąc pod uwagę ostatnie perturbację wokół TK. Z mojej strony obiecuję, że jak tylko pojawi się jakiś komunikat, a ściślej orzeczenie TK, to postaram się je tutaj zaprezentować.

Z artykułem możesz zapoznać się klikając TUTAJ.

Na marginesie dodam, iż podobnej sprawie, ale dotyczącej przedsiębiorców wypowiadał się już Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z 21.4.2010r, sygn. akt II UZP 1/10, w której stwierdził, że „Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie jest uprawniony do kwestionowania kwoty zadeklarowanej przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność jako podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, jeśli mieści się ona w granicach określonych ustawą z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych.

Obecny!

Za nami najdłuższa przerwa na blogu od czasu jego powstania. Mam nadzieję jednak, że pierwsza i ostatnia, a już na pewno tak długa. Wszak od ostatniego wpisu minęło ponad 2 miesiące. Był to jednak czas szczególny. Otóż, w ubiegłym tygodniu pisałem egzamin radcowski, przez co bardzo pracowite miałem pierwsze miesiące 2016r, a nawet częściowo grudzień 2015r. Co prawda nie wspominałem o tym wcześniej na blogu, ale z jednej strony nie miałem czasu na dzielenie się jakimikolwiek refleksjami, a z drugiej strony i przede wszystkim nie chciałem zapeszać. Egzamin jednak już za mną, ale nadal pozostało jeszcze oczekiwanie na wyniki, które mają być dopiero na koniec kwietnia. W związku z tym w dalszym ciągu na temat egzaminu nie będę się rozpisywał, bo jak już wyżej napisałem nie chcę zapeszać :-)

W tym miejscu, czy też tym wpisem, chciałem głównie zaznaczyć swoją obecność i w szczególności przeprosić każdego tutaj zaglądającego, a zwłaszcza komentującego, że w ostatnim czasie odłożyłem na bok swoją aktywność z tzw. blogowaniem. Mam nadzieję, że mimo wszystko udało się każdemu z Was znaleźć odpowiedź na nurtujące go pytania. Jeżeli było inaczej to ponownie służę swoją obecnością i obiecuję po świętach ruszyć z kolejnymi merytorycznymi wpisami. Ba, może jest coś wyjątkowego na czasie, o czym chcielibyście poczytać? Jak tak, zostawcie komentarz, a postaram się wybrać jeden z zaproponowanych tematów :-)

Zmiany w ulgach w spłacie składek dla płatników składek

Ostatnio sporo mojej pracy dotyczyło stosowania przez ZUS ulg w spłacie składek. Były to jednak sprawy dotyczące nieobowiązującej już ustawy abolicyjnej, gdy tymczasem od 01.12.2015r wprowadzone zostały zmiany w ogólnych zasadach stosowania ulg w spłacie składek. Otóż, ustawodawca postanowił zmienić zasady dotyczące odraczania terminu płatności należności z tytułu składek oraz rozkładania owych na raty. Zmiana wydaje się dosyć korzystna, albowiem wprowadza możliwość odraczania lub rozkładania na raty należności z tytułu składek finansowanych również przez ubezpieczonego. We wcześniejszym stanie prawnym nie było takiej możliwości, co wynikało bezpośrednio z art. 29 ust. 1 in fine ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych: „Odroczenie terminu płatności może dotyczyć jedynie należności finansowanej przez płatnika składek”. Obecnie, podkreślam, taki zapis został usunięty z ww. ustawy.

Co to oznacza dla płatników składek, tudzież przedsiębiorców? Możliwość skutecznego wnioskowania do ZUS o odroczenie lub rozłożenie należności z tytułu składek nawet w sytuacji zadłużenia w płatnościach z tego tytułu za np. swoich pracowników. Przy czym wyjaśniam, że wcześniej wniosek takowy był również możliwy, ale z uwagi na poprzednie ograniczenie, jego uwzględnienie uzależnianie było od uiszczenia w całości zaległości z tytułu składek finansowanych przez ubezpieczonych. W istocie była to ogromna przeszkoda, której wielu przedsiębiorców nie było wstanie przeskoczyć. I prowadziło to w zasadzie do odmowy skorzystania z ulg w spłacie składek, powiększenia zadłużenia i nieraz zamknięcia prowadzonej działalności.

Innymi słowy, w obecnym stanie prawnym ze względów gospodarczych lub innych przyczyn zasługujących na uwzględnienie ZUS może na Twój wniosek odroczyć termin płatności należności z tytułu składek oraz rozłożyć należność na raty, biorąc pod uwagę Twoje możliwości płatnicze oraz stan finansów ubezpieczeń społecznych. Uwzględnienie wniosku nie jest uzależnione „czystym kontem” w zakresie płatności składek za np. pracowników. Więcej, wniosek może obejmować stosowanie ulg co do tych należności.

Ponadto, co nie uległo zmianie, odroczenie terminu płatności lub rozłożenie na raty następuje w formie umowy zawieranej między płatnikiem składek a ZUS. Jej zawarcie ma taki skutek, że bieg terminu przedawnienia należności się nie rozpoczyna. I co ważne, od składek, które rozłożono na raty, nie nalicza się odsetek za zwłokę, począwszy od dnia po dniu wpływu wniosku i udzielenia tych ulg.

Na koniec informuję Cię, że choć warunki stosowania ulg uległy poprawie na Twoją korzyść, to w dalszym ciągu odroczenie terminu płatności lub rozłożenie płatności na raty jest decyzją uznaniową ZUS, a nie jego obowiązkiem. Przy czym odmowa przyznania ulg ma postać decyzji, wydanej w trybie postępowania administracyjnego, od której przysługuje Ci odwołanie.

1% podatku

Tym razem pozwolę sobie na odrobinę prywatności. Jednak jeżeli przeczytasz do końca mój wpis, to zrozumiesz, że cel jest tego warty :-)

Otóż, jak każdy co roku musisz się rozliczyć z fiskusem. Po prostu nie ma zmiłuj. Obowiązek ten nie należy jednak do najprzyjemniejszych. Czy aby w całości? Otóż, moim zdaniem nie, bowiem przy odrobinie chęci jest sposób aby go sobie uprzyjemnić. A takim sposobem jest przekazanie 1% swojego podatku na cel szczegółowy. Dlatego, nie przeciągając, jeżeli chcesz w sposób przyjemny wykonać swój obowiązek wobec państwa przekaż 1% podatku Alicji, która choruje na mukowiscydozę i z pewnością z tej pomocy będzie bardzo zadowolona.

Poniżej na zdjęciu znajdziesz więcej informacji. Z kolei, jeszcze więcej dowiesz się klikając w zdjęcie, co przekierowuję Cię na stronę źródłową :-)

Na koniec dodam, iż Alicja jest córką mojego kolegi, dlatego też z przyjemnością postanowiłem o tym wspomnieć na blogu. A tym samym podwójnie uprzyjemnić rozliczenie podatku dochodowego :-)

Ala

 

Bezpłatna analiza i wycena spraw

balonik 3Chciałbym Cię poinformować o bardzo ważnej kwestii. Otóż, w każdą środę w godzinach od 15 do 16 w lokalu naszego oddziału w Rudzie Śląskiej przy ul. Czarnoleśnej 47 będziesz mógł skorzystać z bezpłatnej analizy i wyceny swojej sprawy.

Serdecznie zapraszam!

Możesz przyjść choćbyś w okolicy akurat tego dnia i w wyżej wymienionym czasie przypadkiem przechodził lub przejeżdżał. Ale możesz też wcześniej zadzwonić i umówić się spotkanie. Innymi słowy wszystkie sposoby dozwolone. Pamiętaj jedynie, że w razie dużego zainteresowania może się okazać, że nie zdążę z każdym porozmawiać.

Zatem do zobaczenia :-)

Ogłoszenie o powyższym ukazało się 10.12.2015r w Głosie Zabrza i Rudy Śląskiej.

Autorefleksja ZUS-u

Wiele razy spotykam się z pytaniem czy ZUS po otrzymaniu odwołania od swojej decyzji może zmienić decyzję. A ściślej, czy może ją zmienić jeszcze przed skierowaniem sprawy do sądu. I jeżeli tak, to jakie są szanse na, nazwijmy to, autorefleksje organu rentowego.

I tak, na pierwsze pytanie ochoczo i zdecydowanie odpowiadam, że tak, jeżeli ZUS uzna odwołanie w całości za słuszne, może zmienić lub uchylić zaskarżoną decyzję. W takim wypadku odwołaniu nie nadaje dalszego biegu i w zależności od przedmiotu sprawy wydaje nową decyzję, uwzględniającą treść odwołania. Jest to bowiem zgodne z 4779 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego.

A co z drugim pytaniem? Jakie są szanse, że ZUS zmieni decyzje zanim wyśle ją wraz z całym aktami do sądu? Na ile można liczyć, że ZUS uzna w całości słuszność odwołania?

I jak myślisz, co odpowiadam? Otóż, w tym momencie zazwyczaj mój poprzedni zapał i stanowczość ustępuje niepewności i niezdecydowaniu. Z jednej bowiem strony mam przepis, który wyraźnie pozwala na samokontrole przez ZUS, skutkiem czego mogłoby być zachowanie jakże cennego czasu każdej ze stron (czyli Twojego, ale również pracowników ZUS, którzy jakby nie patrzeć nie mają łatwej i lekkiej pracy), a zarazem ograniczenie marnotrawstwa publicznych pieniędzy (tudzież naszych, bowiem nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze). Ale z drugiej strony wiem jaka jest praktyka, która nie daje większych nadziei, że tak będzie, tj. że ZUS mając odwołanie w sprawie, w której wyraźnie zawinił (bo o takich sprawach tutaj piszę), się zreflektuje i przyzna rację odwołującemu, czyli właśnie Tobie.

Innymi słowy, zazwyczaj informuję, iż nie należy liczyć na zastosowanie owego przepisu i przygotować się na sądową batalię z ZUS. Nieraz nawet kilkuletnią. W dodatku obarczoną niepewnym wynikiem.

Jak się jednak może domyślasz, nie po to o tym piszę, aby w ciemnych barwach przedstawiać Twoją pozycje wobec ZUS. Ba, chciałem Ci obwieścić, że od całkiem niedawna mój stosunek do poruszanej tutaj kwestii uległ znaczącej poprawie. Co znaczy, że od tego czasu, choć w dalszym ciągu będę zwracał uwagę na niekorzystne statystyki, to jednak będę je równoważył znanym z autopsji przykładem owej tytułowej autorefleksji ZUS. Mianowicie, w sprawie o wysokość zasiłku chorobowego, a później zasiłku macierzyńskiego, której nie dawałem większych szans na etapie składania odwołania, okazało się, że ZUS odwołanie uznał w całości za słuszne i zmienił zaskarżoną decyzję. A było to w sprawie, w której na początek pisałem jedynie odwołanie i dopiero w razie rozwoju wypadków miałem udzielić dalszej pomocy (tj. na etapie postępowania sądowego). Tymczasem pewnego przedpołudniowego dnia zadzwoniła do mnie klientka i poinformowała, że takiej potrzeby nie będzie, że ZUS przychylił się do odwołania. Zaskoczenie było tym większe, że sprawa dotyczyła wspomnianego zasiłku chorobowego i macierzyńskiego, czyli materii ostatnio bardzo nie lubianej (patrz: nowelizacja zasad ustalania podstawy wymiaru zasiłków od 01.01.2016r).

Czyli da się? Ano da się! Brawo ZUS Oddział w Sosnowcu!

I na koniec jeszcze wyjaśniam, jak zresztą za każdym razem, że każda sprawa jest inna i wymaga odrębnego potraktowania. A tym samym może, acz nie musi, mieć podobnie korzystny przebieg jak w tutaj przytoczonej.

Ponad 100 000 pobrań wzoru odwołania !!!

Niegdyś już obwieszczałem jakim powodzeniem cieszy się na moim blogu wzór odwołania od decyzji ZUS. Było to w połowie 2014r i parę miesięcy po otwarciu bloga. Wówczas ilość pobrań przekroczyła liczbę 10 000, co już wtedy wydawało mi się bardzo dużym sukcesem. Co więc mam napisać teraz, kiedy na liczniku pobrań pękła liczba 100 000 ! Szczerze mówiąc, to choć do tego nie powinienem się przyznawać, to brak mi słów jakimi mógłbym wyrazić swoje zadowolenie i podziękowanie. Stąd, nie będę nawet próbował specjalnymi słowami tego wyrazić, bo  mógłbym po prostu nie podołać. Napiszę więc prosto i zwięźle. WIELKIE DZIĘKI ! Za obecność i za zaufanie. Przy czym, podobnie jak poprzedniego razu mam nadzieję, że wzór odwołania spełnił swoją rolę, czyli ułatwił samodzielne napisanie odwołania, a nawet przyczynił się do wygrania sprawy. Ba tysiąca spraw ! Jeżeli tak, śmiało napisz o tym w komentarzu :-)

I jeszcze tak na marginesie, to w związku z tym, a także ze zbliżającą się już drugą rocznicą bloga, liczę, że przełoży się to większą Waszą aktywność przy kolejnej edycji konkursu na blog roku. Tak, chciałbym zanotować progres w porównaniu do ostatniej edycji i choćby zbliżyć się do pierwszej dziesiątki. Wszak nic nie daję większego kopa jak świadomość poparcia i akceptacji. Ale to tak przy okazji, bo na kampanię jeszcze przyjdzie czas :-)

Jeszcze raz dzięki !

Ustanie dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego

Swego czasu napisałem Ci jak przebiega zgłoszenie do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego i od kiedy następuje objęcie owym ubezpieczeniem. W tym miejscu i jedynie tytułem przypomnienia podam, że zgłoszenie do ubezpieczenia chorobowego powinno być dokonane w ciągu 7 dni od powstania obowiązku ubezpieczenia, przy czym w odniesieniu do osób obejmowanych ubezpieczeniami na zasadach dobrowolności może nastąpić w terminie przez nich wybranym. Czyli w zasadzie, jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą, to możesz w każdym momencie przystąpić do ubezpieczenia chorobowego.

Tym razem, uzupełniając powyższą kwestię, wyjaśnię Ci kiedy następuje ustanie dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego.

I tak, podobnie jak przy zgłoszeniu do tytułowego ubezpieczenia, jego ustanie następuje przede wszystkim od dnia wskazanego we wniosku o wyłączenie z tego ubezpieczenia, nie wcześniej jednak niż od dnia, w którym wniosek został złożony.

Ponadto, inną typową sytuacją powodującą ustanie ubezpieczenia chorobowego jest okoliczność ustania tytułu podlegania temu ubezpieczeniu (np. w sytuacji zakończenia prowadzenia działalności).

W końcu, oprócz powyższych okoliczności dobrowolne ubezpieczenie chorobowe ustaje od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono składki należnej na to ubezpieczenie. Innymi słowy, gdy nie opłacisz w terminie składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe, to skutkiem tego będzie ustanie podlegania temu ubezpieczeniu i to z mocy prawa, co z kolei oznacza, że ZUS nie wydaje w tym temacie osobnej decyzji. Ważne jest jeszcze co należy rozumieć przez sformułowanie „nieopłacenie w terminie składki należnej”. Otóż, przyjmuje się, że mieszczą się w nim trzy sytuacje, a to:
1) nieopłacenie w terminie składki w ogóle za dany miesiąc,
2) opłacenie składki w niepełnej wysokości oraz
3) opłacenie składki z przekroczeniem terminu.
I tak, jeżeli doczytałeś do tego momentu to być może zastanawiasz się co zrobić w sytuacji, gdy należna składka nie została opłacona w terminie? Otóż, przede wszystkim musisz wiedzieć, iż w każdym przypadku ustania tytułu podlegania dobrowolnemu ubezpieczeniu społecznemu, ponowne objęcie dobrowolnymi ubezpieczeniami społecznymi wymaga złożenia nowego wniosku. Tym samym samo opłacanie składek na dobrowolne ubezpieczenie społeczne po ustaniu z mocy prawa dobrowolnego tytułu ubezpieczenia nie powoduje dalszego trwania ochrony ubezpieczeniowej z wygasłego stosunku ubezpieczenia społecznego. Wspominałem już o tym TUTAJ. Ale co z kolei w sytuacji, gdy ustanie podleganiu ubezpieczeniu jest dla Ciebie wyjątkowe niekorzystne, tudzież przerwa w ubezpieczeniu może pozbawić Cię pewnych praw, jak choćby prawa do zasiłku za okres niepodlegania ubezpieczeniu chorobowemu. Wyjściem z sytuacji jest wystąpienie z wnioskiem o wyrażenie zgody na opłacenie składki po terminie. Wyrażenie takiej zgody sprawia bowiem, że pomimo iż składka nie została opłacona w terminie, dobrowolne ubezpieczenie chorobowe nie ustaje. Wniosek o wyrażenie zgody na opłacenie składki po terminie kieruje się do właściwego dla ubezpieczonego dyrektora oddziału ZUS. Przy czym jego uwzględnienie, jak się zapewne domyślasz, nie jest bezwarunkowe. Ustawodawca jego pozytywne rozpatrzenie uzależnił od wystąpienia tzw. uzasadnionego wypadku. W orzecznictwie przyjmuje się, że uzasadnione jest wyrażenie zgody na opłacenie przez osobę ubezpieczoną składki na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe po terminie, w sytuacji gdy z dotychczasowego przebiegu ubezpieczenia wynika, że przez długi już okres uiszcza ona składki ubezpieczeniowe z tytułu działalności gospodarczej i jest rzetelnym płatnikiem składek, nie dopuszczającym do powstawania zaległości z tytułu składek wobec ZUS.