BAZA WIEDZY – WAŻNE INFORMACJE

Informuję Cię, że na stronie BAZA WIEDZY stworzyłem kolejną podstronę WAŻNE INFORMACJE.

Znajdziesz tam podstawowe informację dotyczące:
- wysokości minimalnego i przeciętnego wynagrodzenia,
- minimalnej wysokości składek na ubezpieczenia społeczne ,
- wysokości zasiłku pogrzebowego,- wysokości minimalnych emerytur i rent,
- wysokości dodatków do emerytur i rent,
- kwot przychodów powodujących zmniejszenie lub zawieszenie świadczeń rencistów i wcześniejszych emerytów.

Mam nadzieję, że okaże się to dla Ciebie przydatne. Przy czym jeżeli coś pominąłem lub uważasz, że powinno się znaleźć w miejscu “ważnych informacji”, to śmiało napisz w komentarzu. Postaram się co ważniejsze sugestie w wolnej chwili wprowadzić w życie.

Emerytura za pracę w szczególnych warunkach

W pracy wielokrotnie spotykam się z problemem uzyskania prawa do emerytury w niższym wieku emerytalnym za pracę w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze dla osób urodzonych po 31.12.1948r. Ściślej chodzi o możliwość realizowania prawa do emerytury na starych zasadach na podstawie art. 184 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (dalej: ustawa). Nierzadko bowiem ubezpieczonym ubiegającym się o to świadczenie ZUS odmawia przyznania do niego prawa. Skąd się to bierze i czy mimo odmowy Zakładu można skutecznie uzyskać prawo do takiej emerytury?

Odpowiadając na pierwsze pytanie sięgnąć należy przede wszystkim do dawno już wydanych aktów prawnych, które regulują takie kwestie jak wiek emerytalny, staż pracy ogólny i w warunkach szczególnych oraz rodzaj stanowisk pracy, których zajmowanie uznane zostało za pracę w szczególnych warunkach. Mam tutaj na myśli m. in. rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze oraz na jego podstawie wydane zarządzenia właściwych ministrów określające stanowiska pracy charakteryzujące się szczególną szkodliwością. Ponadto zwrócić należy uwagę na art. 184 (wspomniany na wstępie) i 32 ustawy, w których ustawodawca także wymienił niezbędne przesłanki warunkujące przyznanie prawa do emerytury.

Ogólnie więc za pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach uważa się pracowników zatrudnionych przy pracach o znacznej szkodliwości dla zdrowia oraz o znacznym stopniu uciążliwości lub wymagających wysokiej sprawności psychofizycznej ze względu na bezpieczeństwo własne lub otoczenia. Wyszczególnienie tych prac, których wykonywanie uprawnia do niższego wieku emerytalnego, zawierają wykazy A i B. Oba wykazy stanowią załączniki do wyżej wymienionego rozporządzenia. Przy czym od rodzaju pracy odróżnić jeszcze trzeba rodzaje stanowisk pracy, których jest znacznie więcej niż rodzajów pracy.

Dla przykładu: praca w górnictwie wykonywana pod ziemią jest rodzajem pracy, a praca górnika będzie w niej stanowiskiem pracy.

Taki szczegółowy katalog stanowisk pracy zawierają odrębne zarządzenia wydane przez właściwych ministrów. W między czasie wydano ich kilkanaście, z których obecnie obowiązuje już kilka. Wykonywana praca, czy też ściślej – rodzaj objętego stanowiska – powinna znaleźć wyraz w świadectwie pracy. Ale idźmy po kolei :-)

Bowiem w dalszej kolejności istotne jest, aby praca w szczególnych warunkach była wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku. Co oznacza, że pracownik nie mógł mieć powierzonych innych obowiązków jak tylko te, które dotyczą pracy w szczególnych warunkach. Tak więc nawet incydentalne powierzenie innych obowiązków, niezwiązanych z pracą w warunkach szczególnych, może zostać zakwestionowane przez ZUS, przez co tego okresu nie zaliczy do stażu w szczególnych warunkach.

Dalej aby ZUS uznał, że pracownik wykonywał pracę w warunkach szczególnych i to stale w pełnym wymiarze czasu pracy, konieczne jest legitymowanie się “szczególnym” świadectwem pracy – tzw. świadectwem wykonywania pracy w szczególnych warunkach. Powinien je wystawić zakład pracy według ustalonego wzoru na podstawie posiadanej dokumentacji.

Tyle w skrócie o pracy w warunkach szczególnych.

Oprócz tego, aby prawo do tytułowej emerytury uzyskać, praca w warunkach szczególnych i w sposób opisany wyżej musiała być wykonywana z reguły co najmniej 15 lat. Częstokroć do wykazania tego okresu posiadać trzeba kilka „szczególnych” świadectw, o których wyżej, w związku ze zmianą miejsca pracy. Obok tego konieczne jest posiadanie ogólnego stażu pracy wynoszącego 25 lat dla mężczyzn i 20 lat dla kobiet. W końcu tak oznaczone okresy pracy ubezpieczeni urodzeni po 31.12.1948r muszą udowodnić przed 01.01.1999r, czyli przed dniem wejścia w życie ustawy o emeryturach i rentach z FUS.

Niezbędnym warunkiem jest również nie przystąpienie do otwartego funduszu emerytalnego albo złożenie wniosku o przekazanie środków zgromadzonych na rachunku w otwartym funduszu emerytalnym, za pośrednictwem Zakładu, na dochody budżetu państwa.

I na koniec niejako najważniejsze z punktu widzenia starania się o emeryturę za pracę w warunkach szczególnych. Wiek emerytalny jest w tym przypadku obniżony i odpowiednio dla kobiet wynosi 55lat, a dla mężczyzn 60lat. Przy czym jest to tutaj o tyle wartkie uwagi, bo ustawodawca nie wskazał, do kiedy ubezpieczony powinien dożyć wieku emerytalnego (tak jak w innych przypadkach). Jedynie z punktu widzenia rzeczowej emerytury ważne jest osiągnięcie stażu pracy ogólnego i szczególnego przed dniem wejścia w życie przepisów ustawy o emeryturach i rentach z FUS (o czym już wyżej napisałem). Na tą okoliczność wypowiadał się nawet Sąd Najwyższy stwierdzając, że prawo do emerytury na podstawie art. 184 ustawy nabywa ubezpieczony, który na dzień 01.01.1999r legitymował się wymaganym okresem ogólnym i szczególnym, natomiast wiek emerytalny osiągnął po tej dacie, niezależnie od tego, czy w chwili dożycia 55/60 lat miał status pracownika, wykonywał inną pracę (np. prowadził działalność gospodarczą), czy też w ogóle nie był zatrudniony.

A co z pytaniem o możliwość ubiegania się o prawo do przedmiotowej emerytury, gdy Zakład prawa do niej odmawia? Pozostaje odwołać się od decyzji do sądu powszechnego. Skuteczność odwołania z kolei zależeć będzie od szczególnych i indywidualnych okoliczności danej sprawy. Za to w większości przypadków, z którymi się spotkałem, Zakład odmawiał prawa do świadczenia, bo ubezpieczony:
- nie posiadał świadectwa pracy w szczególnych warunkach w ogóle,
- w świadectwie pracy w szczególnych warunkach niepoprawnie wskazane było stanowisko pracy (nazwa stanowiska była niepełna lub zupełnie inna),
- uwzględniony przez ZUS staż pracy w warunkach szczególnych był krótszy od 15 lat,
- uwzględniony przez ZUS ogólny staż pracy nie przekraczał 20 lat dla kobiet lub 25 lat lat mężczyzn,
- ubezpieczony posiadał tylko „zwykłe” świadectwo pracy, a o „szczególne” nie mógł już wystąpić bo zakład pracy został zlikwidowany.

W powyższych przypadkach odwołując się do sądu można, a nawet trzeba, wnosić o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków. I to najlepiej takich, z którymi razem się pracowało, bowiem będą posiadać bezpośrednią wiedzę o charakterze wykonywanej pracy. Przy czym dowód ze świadków nie jest dopuszczalny w postępowaniu przed organem rentowym. A skoro nie posiada się właściwego świadectwa pracy, to jedynym sposobem udowodnienia, że pracowało się w warunkach szczególnych, stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, są dowody osobowe. W orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, że brak takiego świadectwa lub jego zakwestionowanie przez organ rentowy nie wyklucza dokonania ustalenia zatrudnienia w warunkach szczególnych innymi środkami dowodowymi w toku postępowania sądowego. Poza tym w postępowaniu sądowym nie obowiązują ograniczenia w zakresie środków dowodowych, takie jak w postępowaniu przed organem rentowym. I wreszcie świadectwo pracy, jako dokument wystawiony przez pracodawcę, jest niczym innym jak jego oświadczeniem wiedzy. Stąd może być podważany w każdy sposób przed sądem i podlega co do swojej wiarygodności i mocy dowodowej takiej samej ocenie, jak każdy inny dowód.

Obok zeznań świadków pomocnym powinien być też wniosek o zobowiązanie przez sąd właściwych archiwów państwowych, w których przechowywane są akta osobowe i płacowe ubezpieczonego, do dostarczenia tych dokumentów do akt sprawy. A to na okoliczność uzupełnienia stażu pracy ogólnego lub szczególnego, w zależności, który został zakwestionowany przez Zakład. Jest to jedyna droga w sytuacji, gdy była pracodawca został zlikwidowany i nie funkcjonuje już w obrocie prawnym.

Podsumowując zawsze można odwołać się od odmownej decyzji ZUS. Tym bardziej, że ubezpieczony zwolniony jest z kosztów sądowych, o czym pisałem ostatnio. Ostateczny efekt zależy jednak od odpowiednio sporządzonego odwołania i następnie sprawnego wykorzystania dopuszczonych przez sąd dowodów. Nie jest to proste, ale nie jest nie wykonalne :-)

I na koniec, dla zobrazowania poruszanego tutaj tematu i dla najbardziej wytrwałych w czytaniu, zamieszczam przykład decyzji odmownej ZUS:

decyzja odmowna

Odwołanie od decyzji ZUS w statystykach

Zastanawiałeś się może ile osób odwołuje się od decyzji ZUS? A nadto ile z tych odwołań odnosi zamierzony skutek w sądzie? Jeżeli tak i jednocześnie jeżeli nie znalazłeś na ten temat aktualnych informacji, to wczoraj ukazał się na ten temat artykuł na stronie Gazety Prawnej.

A co z niego wynika? Że liczba zarejestrowanych spraw na wokandach sądowych rośnie, a wraz z nią wzrasta odsetek spraw, w których sąd uwzględnia żądanie ubezpieczonego.

Wniosek: moim zdaniem nie ma jednego, ale gdybym miał wybierać, to przychyliłbym się do tego, że wraz ze wzrostem poziomu wiedzy osób ubezpieczonych rośnie przekonanie co do braku słuszności decyzji ZUS :-)

Z artykułem możesz zapoznać się klikając w poniższy link:

“Ubezpieczeni częściej spierają się z ZUS”

Ile kosztuje odwołanie od decyzji ZUS?

Pewnie jeżeli wcześniej nie miałeś w ogóle do czynienia z ZUS, czy też ściślej z koniecznością odwołania od decyzji ZUS, to zastanawiasz się jakie wiążą się z tym koszty sądowe. I tutaj mam dla Ciebie pozytywną informację :-) Ustawodawca postanowił, że strona wnosząca odwołanie do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych nie ma obowiązku uiszczać kosztów sądowych. Jest to zwolnienie z mocy ustawy i dotyczy wszystkich nie zgadzających się z treścią decyzji ZUS. Przy czym pod pojęciem zwolnienia w całości od kosztów sądowych rozumieć należy brak obowiązku uiszczania opłaty i wydatków. Opłata odnosi się do pism wszczynających postępowanie sądowe, tudzież odwołania od decyzji ZUS. Z kolei wydatki związane są np. z koniecznością powołania biegłego sądowego, co ma duże znaczenie w sprawach takich jak o rentę z tytułu całkowitej/częściowej niezdolności do pracy. Co do wydatków ustawodawca nadto ustalił, że w toku postępowania w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych wydatki ponosi Skarb Państwa.

ALE UWAGA NA WYJĄTEK! Jedyną opłatą jaka może wyniknąć w toku postępowania sądowego będzie kwota 30zł (tzw. opłata podstawowa), którą pobiera się w sprawach z zakresu ubezpieczeń od takich pism jak:
- apelacja,
- zażalenie,
- skarga kasacyjna,
- skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia.

Są to jednak szczególne pisma procesowe (tzw. środki odwoławcze – apelacja i zażalenie – oraz tzw. nadzwyczajne środki zaskarżenia – skarga kasacyjna i skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia), których konieczność wniesienia zależy od aktualnej sytuacji procesowej. Biorąc za przykład apelację, to jej wniesienie aktualizuje się dopiero w momencie wydania przez Sąd I instancji wyroku, który jest niekorzystny (tutaj dla ubezpieczonego/odwołującego się). Wtedy do apelacji należy dołączyć dowód uiszczenia opłaty sądowej w kwocie 30zł. Mogą to być znaki sądowe zakupione w kasie sądu i przyklejone na pierwszej stronie apelacji. Ale może to też być wydruk potwierdzenia przelewu na konto sądu. W końcu trzecią możliwością jest wpłata gotówki do kasy sądu – kasjerka wydaje wtedy potwierdzenie wpłaty, które najlepiej skserować i dołączyć do apelacji.

Przy czym w wyjątkowych sytuacjach można się starać również o zwolnienie z obowiązku ponoszenia opłaty sądowej od wyżej wymienionych pism. W takim wypadku konieczne jest złożenie oświadczenia, że nie jest się w stanie ponieść kosztów opłaty sądowej bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny. I do tego należy dołączyć oświadczenie obejmujące szczegółowe dane o stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania, którego wzór można pobrać TUTAJ.

Tak więc podsumowując odwołanie do sądu od decyzji ZUS zostało przez ustawodawce bardzo korzystnie potraktowane. Uprzywilejowanie stron w takim postępowaniu wiąże się zapewne z tym jaką szczególną role stanowią ubezpieczenia społeczne. Warto więc w miarę posiadania argumentów korzystać z możliwości i odwoływać się od decyzji ZUS.

P. S. Osoby zainteresowane odsyłam dodatkowo do ustawy z dnia 28 lipca 2005r o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, a w szczególności do art. 94-118 i art. 36. Ustawę można pobrać w BAZIE WIEDZY – akty prawne. Tam też dodałem kolejne orzeczenie, tym razem w zakresie zwolnienia od kosztów sądowych w przypadku wnoszenia np. apelacji.

Macierzyński dla matek zamawiających: ETS mówi nie, a Ty?

W ramach co ciekawszych ale nie do końca jasnych tematów w polskim ustawodawstwie natknąłem się ostatnio na dwa orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. A chodzi ni mniej, ni więcej o tzw. zastępcze macierzyństwo, tudzież umowy o surogację.

W skrócie chodzi o sytuację, w której kobieta za pieniądze przyjmuje, zapłodnioną drogą in vitro, komórkę jajową od pary, która jest niepłodna (tzw. zastępcze macierzyństwo). Po ciąży, na podstawie umowy między tymi osobami, dochodzi do przekazania dziecka jego biologicznym rodzicom, natomiast kobieta, która urodziła dziecko, zrzeka się wszelkich praw do niego (tzw. umowa o surogację). Dodatkowo kobietę rodzącą dziecko nazywa się matką zastępczą, a kobietę, która niejako zleca urodzenie dziecka innej kobiecie, określa się matką zamawiającą.

Kwestii tych bezpośrednio nie regulują polskie przepisy, co nie oznacza jednak, że pośrednio odnoszących się uregulowań w ogóle też nie ma. Można więc powiedzieć, że doktrynalne rozważania mają tutaj spore pole do popisu, ale przeważającym stanowiskiem jest, że taki proceder jest w Polsce niedozwolony. Jakkolwiek nie mam zamiaru się w nie zagłębiać, bo pomysł na ten wpis wziął się w oderwaniu od czynienia na ten temat wywodu. Chciałbym bowiem spróbować zebrać w tym miejscu Wasze głosy, zdania i inne przemyślenia na temat tak samych umów o surogację, co też, w przypadku uznania tego za dozwolone, przyznania z tego tytułu prawa do zasiłku macierzyńskiego. Robię to co prawda pierwszy raz, ale widząc wzrost zainteresowania wpisami na moim blogu, liczę jednocześnie na Wasze aktywne uczestnictwo w komentowaniu. Wszak zasiłek macierzyński w ogólności przeżywa ostatnio spore zainteresowanie (na innym blogu kancelarii także znajdziesz wpis na ten temat TUTAJ). Warto więc może spojrzeć na niego także w szerszej perspektywie, być może i kontrowersyjnej.

Wracając do wspomnianych na wstępie orzeczeń Trybunału, to ten orzekł w nich, że matce zamawiającej nie przysługuje zasiłek macierzyński. Orzeczenia zapadły na podstawie prawa unijnego, które nie ustanawia, po stronie matek zamawiających, prawa do płatnego urlopu, równoważnego z urlopem macierzyńskim lub urlopem adopcyjnym. Przy czym równocześnie Trybunał dodaje, że prawo Unii ma na celu ustanowienie określonych wymagań minimalnych w zakresie ochrony pracownic w ciąży, a państwa członkowskie mogą stosować normy korzystniejsze dla matek zamawiających. Z wyczerpującym opisem zapadłych orzeczeń możesz zapoznać się klikając w poniższy link:

“ETS: matka zamawiająca nie pójdzie na macierzyńskie”

Stąd jak uważasz:

1) Czy państwo powinno uregulować kwestię zastępczego macierzyństwa i jeżeli tak, to co
z zasiłkiem macierzyńskim dla matek zamawiających ?

2) Czy wręcz przeciwnie powinno wyraźne temu procederowi uciąć skrzydła, zakazując go ?

3) Czy też powinno pozostawić temat w obecnym stanie ?

Podwyższenie składki wypadkowej

Nieodłączną częścią prowadzenia działalności gospodarczej są różnorakie kontrole – skarbowe, inspekcji pracy, sanitarne, podatkowe czy ZUS-u. Każda z nich ma określoną procedurę i wynikające stąd prawa i obowiązki, tak dla kontrolujących, jak i kontrolowanych. Na przykład w przypadku kontroli inspekcji pracy, podczas której zauważono naruszenia przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, kontrolowany zobowiązany jest w terminie wskazanym w protokole kontrolnym usunąć dostrzeżone uchybienia – zastosować się do wskazanych zaleceń i nakazów. Następnie zazwyczaj wszczynana jest kolejna kontrola mająca na celu sprawdzenie wywiązania się z nałożonych obowiązków. W efekcie może mieć to spore znaczenie dla kosztów prowadzonej działalności, gdyż brak usunięcia zagrożeń może mieć wpływ na podniesienie przez ZUS składki wypadkowej. Brzmi niewesoło i tak w praktyce się zdarza, ale przedsiębiorco zanim Cię to spotka warto abyś poznał szczegółowe zasady i przesłanki zastosowania pokrótce opisanego mechanizmu. I dzięki temu żebyś wiedział na co zwracać uwagę i co podnosić przy ewentualnym skarżeniu decyzji do sądu. Wszak i w tym wypadku wydawana jest decyzja ZUS, od której możesz się odwołać.

Właściwym w tym zakresie jest art. 36 ustawy z dnia 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Przy czym mimo, że unikam tutaj cytowania treści samych artykułów, tak w tym przypadku uznałem, że jest to konieczne. Jednak pociesza mnie fakt, iż nie powinno być to dla Ciebie nadto uciążliwe, bo artykuł nie jest obszerny (do czego przecież przyzwyczaił ustawodawca w zakresie przepisów o ubezpieczeniach społecznych). Tak więc przytoczony wyżej artykuł brzmi następująco:

Art. 36. 1. Inspektor pracy może wystąpić do jednostki organizacyjnej Zakładu właściwej ze względu na siedzibę płatnika składek z wnioskiem o podwyższenie płatnikowi składek, u którego w czasie dwóch kolejnych kontroli stwierdzono rażące naruszenie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, o 100 % stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe ustalanej na najbliższy rok składkowy.
2. Decyzję w sprawie podwyższenia stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe, o której mowa w ust. 1, wydaje Zakład.

A teraz przekładając na język potoczny :-)

Podniesienie składki wypadkowej decyzją Zakładu może mieć miejsce w sytuacji, gdy po pierwsze inspektor pracy przeprowadzi u Ciebie, jako pracodawcy prowadzącego działalność gospodarczą, dwie kontrole. Przy czym muszą to być dwie kolejne kontrole następujące bezpośrednio po sobie. Takimi zatem nie będą kontrole pomiędzy którymi nastąpił duży upływ czasu (np. okres dwóch, trzech lat). Nadto pomiędzy dwoma kolejnymi kontrolami powinien istnieć związek pod względem merytorycznym – badanie w trakcie kolejnej kontroli uchybień stwierdzonych w trakcie pierwszej – oraz związek czasowy. Dodatkowo w komentarzach zastrzega się, iż „jako drugiej (kolejnej) nie należy traktować kontroli następującej przed upływem czasu, wyznaczonego przez kontrolerów po pierwszej kontroli celem wyeliminowania dostrzeżonych uchybień i zastosowania się do zaleceń pokontrolnych.” (tak: Sebastian Samol).

Po drugie w każdej z obydwu przeprowadzonych kontroli musi być stwierdzone rażące naruszenie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Przy czym słowo „rażące” sieje tutaj nie byle jaki popłoch. Nie ma bowiem żadnej jego definicji, stąd pole do nadinterpretacji jest szerokie. Wtórując jednak zdrowemu rozsądkowi można stwierdzić, iż pod tym pojęciem kryją się sytuację nagminnego naruszania przepisów, częstotliwości i intensywności naruszeń, rodzaju negatywnych konsekwencji owych naruszeń, rodzaju i stopnia zawinienia osób, jak też rodzaju naruszonych przepisów.

W końcu po trzecie inspektor pracy musi wystąpić do Zakładu o podwyższenie u kontrolowanego o 100% stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe na najbliższy rok składkowy. Co do zasady inspektor pracy nie ma takiego obowiązku, bo w artykule pisze, że „może wystąpić”, to jednak ze swojego uprawnienia (zapewniam) skrzętnie skorzysta. Ważne, że gdy taki wniosek trafi do ZUS, to ten jeżeli tylko wniosek uwzględni musi podnieść składkę na ubezpieczenie wypadkowe o 100%. Nie może to być ani mniej, ani tym bardziej więcej. Celowo napisałem, że „jeżeli tylko wniosek uwzględni” (w domyśle ZUS), bowiem nierzadko zdarza się, że organ rentowy przyjmuje z góry stanowisko inspektora za słuszne i uznaje, że jest to dla niego stanowisko wiążące. Taka praktyka jest jednak nieprawidłowa. Zakład, wydając jakąkolwiek decyzję, musi to czynić w ramach procedury administracyjnej, tj. między innymi przeprowadzić pełne postępowanie wyjaśniające i zapewnić Tobie, jako pracodawcy, udział w tym postępowaniu. Z punktu widzenia organu wydającego decyzję, wniosek inspekcji pracy powoduje po prostu wszczęcie postępowania. Jak by nie było ZUS musi należycie uzasadnić decyzję o podwyższeniu składki wypadkowej i w tym właśnie celu musi przeprowadzić pełne postępowanie wyjaśniające z udziałem i inspekcji, i pracodawcy oraz samodzielnie ocenić, czy doszło do takiego naruszenia zasad bhp, które uzasadnia podwyższenie składki wypadkowej.

Podsumowując na wypadek otrzymania decyzji Zakładu w przedmiocie podwyższenia składki wypadkowej zwracaj uwagę na to czy:
1) dwie kolejne kontrole są ze sobą w związku czasowym i merytorycznym (wszak zestawienie dwóch kontroli nie mających ze sobą żadnego powiązania np. czasowego stawiałoby Ciebie w stanie permanentnej niepewności przed możliwymi konsekwencjami kolejnej kontroli nawet, jeśli kolejna nastąpi wiele lat po pierwszej),
2) w obydwu stwierdzone zostały rażące naruszenia przepisów bhp (przy czym podobnie jak inspekcja pracy i ZUS może naciągać na swoją korzyść znaczenie przymiotu „rażące”, tak też Ty możesz to zrobić w swoim interesie, oczywiście zachowując poczucie odpowiedzialności za skutki swojej działalności),
3) organ rentowy prawidłowo przeprowadził postępowanie wywołane wniesionym przez inspekcję pracy wnioskiem (bezkrytyczne przyjęcie za właściwe stanowisko inspekcji narusza procedurę administracyjną).
I gdy którekolwiek z powyższych uchybień zauważysz odwołaj się do sądu!

Dodatkowo informuję, że w BAZIE WIEDZY zamieściłem przydatne w tym temacie orzeczenia, które możesz wykorzystać w treści odwołania.

Zasiłek macierzyński – wpis odsyłający

Dzisiaj krótko -zakłądamy firmy - baner przynajmniej tutaj :-) Mianowicie jeżeli interesuję Cię tematyka zasiłku macierzyńskiego i dodatkowo prowadzisz działalność gospodarczą lub planujesz taką rozpocząć, to swoiste kompendium wiedzy na ten temat możesz znaleźć w ostatnim wpisie na innym blogu kancelarii - ZAKŁADAMY FIRMY – pod tytułem “Zasiłek macierzyński dla przedsiębiorczych”.

Zapraszam serdecznie!

Odwołanie od decyzji ZUS – wzór

Przygotowałem dla Ciebie wzór odwołania od decyzji ZUS, który możesz także pobrać na stronie BAZA WIEDZY. Opracowałem je na podstawie odwołań, które dotychczas wykorzystuję w praktyce. Niemniej musisz wiedzieć, iż jest to tylko i aż wzór, bowiem z jednej strony dzięki temu z większą swobodą samodzielnie sporządzisz takie pismo, ale z drugiej strony w każdej osobnej sprawie powinieneś je odpowiednio zmodyfikować. To znaczy, że w zależności od przedmiotu sprawy jedne wnioski dowodowe znajdą zastosowanie, a inne nie. Tak samo jak różna będzie treść uzasadnienia. Raz bardziej, a raz mniej obszerna i oparta na innym stanie faktycznym i prawnym. Mimo tego starałem się w uwagach zaznaczonych kolorem czerwonym wskazać dosyć szerokie spektrum zastosowania przygotowanego wzoru. Mam więc nadzieję, że okażę się to dla Ciebie przydatne :-)

Dodatkowo informuję, iż odświeżyłem stronę BAZA WIEDZY. A to z zamysłem o większej przejrzystości i użyteczności tego miejsca na moim blogu. Zauważyłem bowiem, że stosunkowo często właśnie tam zaglądasz.

Jednocześnie w związku z przygotowaniem wzoru odwołania od decyzji ZUS dodałem dwa orzeczenia sądowe o tym jaka powinna być prawidłowa forma, treść oraz tryb wnoszenia odwołania od decyzji organów rentowych.