O działalności gospodarczej, ciąży, zasiłku macierzyńskim i… kontroli ZUS

Temat niniejszego wpisu każdemu jest już chyba znany. A jeżeli nie, to dla poznaki przytoczę taką oto historię:

Kobieta zachodzi w ciążę. Przykładowo w siódmym jej miesiącu postanawia założyć działalność gospodarczą. W zgłoszeniu do ubezpieczeń społecznych wnioskuje również o objęcie dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym. Jako podstawę wymiaru składek na to ubezpieczenie wskazuje kwotę 8.000zł (czyli zbliżoną do maksymalnej, która obecnie nie może przekraczać 9897,50 zł). Za każdy miesiąc w terminie i prawidłowo opłaca składki od ww. podstawy wymiaru. Następnie po porodzie składa wniosek o wypłatę rocznego zasiłku macierzyńskiego. Wysokość zasiłku, zgodnie z powyższym, powinna być liczona od kwoty 8.000zł, stąd nasza bohaterka oczekuje, że co miesiąc na jej konto wpłynie około 6.000zł. Tymczasem zamiast zasiłku ZUS wszczyna kontrolę. W jej wyniku ZUS ustala, że podstawa wymiaru była zawyżona i obniża ją do minimalnej, od której liczy wysokość zasiłku (tj. jakieś parę stówek) lub ustala, że działalność gospodarcza była prowadzona pozornie i w ogóle odmawia wypłaty zasiłku. W uzasadnieniu decyzji ZUS podaję, iż doszło do ustalenia rażąco wysokiej podstawy wymiaru składek, dokonanego z naruszeniem zasad współżycia społecznego, polegającym na świadomym osiąganiu nieuzasadnionych korzyści z systemu ubezpieczeń społecznych kosztem innych uczestników tego systemu…

Teraz już wiesz o czym piszę? Myślę, że tak, bo nawet jeżeli sam powyższego nie doświadczyłeś, to na pewno o tym czytałeś lub słyszałeś od znajomych. Historia więc jakich wiele.

Ale dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że chcę Ci powiedzieć, że nawet jeżeli spotkały Cię wyżej opisane nieprzyjemności, to Twoja sytuacja nie jest całkiem beznadziejna. Owszem, sytuacja nie należy do łatwych, bo w końcu zamiast od razu otrzymać zasiłek macierzyński czeka Cię najprawdopodobniej batalia sądowa z ZUS. Ale z drugiej strony powinieneś na powyższe się przygotować i wkalkulować to w ryzyko swoich działań. A to z tej przyczyny, że choć takie działania są dozwolone, to nieraz za nimi stoją niecne cele.

Inaczej mówiąc, przede wszystkim musisz wiedzieć, że kontrola ZUS w takiej sytuacji jest prawie gwarantowana. I choć „prawie” robi wielką różnicę, to nie w tym przypadku. Warto więc abyś wcześniej odpowiednio się przygotował i zabezpieczył, tj. na okoliczność prowadzenia działalności posiadał niezbędną dokumentację i świadków. Przy czym przez dokumentację rozumieć powinieneś wszystko co tylko możliwe. Przykładowo:

- dyplomy ukończenia szkół, studiów, szkoleń, warsztatów itp.,
– korespondencję mailową z klientami, zleceniobiorcami, dostawcami itp.,
– faktury i przelewy,
– spis towarów lub spis wykonanych usług,
– zestawienie przychodów i rozchodów lub rachunek zysków i strat,
– umowy podpisane z klientami, zleceniobiorcami, dostawcami itp,
– inne – w zależności od okoliczności danego przypadku.

Z kolei co do świadków, to chodzi o osoby, które mają rzeczywistą wiedzę na temat Twojego zakresu obowiązków i wykonywanych zadań. Czyli nie mogą być to osoby przypadkowe, tylko mające wiedzę z zakresu faktycznie wykonywanej przez Ciebie działalności gospodarczej.

Dzięki temu z pewnością będziesz miał większą szanse w starciu z ZUS. Ale uwaga, bo to jedynie „część” sukcesu. Otóż mimo tego możesz spodziewać się negatywnego wyniku kontroli z ZUS i jednej z wyżej wymienionych decyzji ZUS (obniżenia wysokości zasiłku lub w ogóle jego odmowy). Od razu wyjaśniam, iż nie wdaję się w analizę czemu „możesz” spodziewać się takiego obrotu spraw, bowiem tego nie wiem, tudzież nie pracuję w ZUS, ale moje doświadczenia w tej kwestii są bezlitosne. I stąd głównie taka moja prognoza.

Z kolei następną „częścią” sukcesu jest właśnie to o czym tutaj najczęściej piszę, czyli odwołanie od decyzji ZUS. Jak je napisać i co jako minimum powinno się w nim znaleźć zawarłem we wzorze i paru wcześniejszych wpisach. Ale co nadto powinno się w nim znaleźć i jakich należy użyć argumentów – to już kwestia indywidualna, nie dająca się skategoryzować bez poznania szczegółów sprawy. Przy czym owe szczegóły zazwyczaj odgrywają szczególną rolę i mogą decydować o wyniku sprawy. Wiem, że może to brzmieć mało konkretnie, ale na domiar tego dodam okrutnie, że nic więcej nie mogę tutaj poradzić.

Moja więc rada, że jeżeli nie wiesz czego się, kolokwialnie mówiąc, uczepić i na czym oprzeć swoją argumentację w odwołaniu od decyzji ZUS, to zachęcam do korzystania z porad osób mających z tym doświadczenie. I to lepiej wcześniej niż później. Dzięki temu wybrana osoba będzie miała więcej czasu na wnikliwe poznanie tematu, wyjaśnienie kwestii trudnych i trudniejszych, a w końcu będzie to tańsze. Przyjście do kogoś na krótko przed rozprawą, wbrew pozorom, wcale nie ułatwi pracy. Więcej, utrudni ją, bo w końcu coś już zostało napisane (w odwołaniu), a wpasowanie się w Twoją linię argumentacyjną nie jest takie proste, a jej zmiana (na korzyść) może być nawet niemożliwa. Bądź więc mądry przed szkodą :-)

Ponadto chciałem Cię jeszcze zapewnić, iż przytoczona na wstępie historia, a w szczególności samo podjęcie działalności gospodarczej w okresie ciąży, nie jest w żadnym zakresie sprzeczne z prawem, jak często z góry zakłada ZUS. Zupełnie ostatnio w tym tonie wypowiedział się Sąd Okręgowy w Białymstoku w wyroku (nieprawomocny) z dnia 17 kwietnia 2015r, sygn. akt V U 1962/14, którego teza brzmi następująco:

„Ciąża nie stanowi przesłanki wyłączającej możliwość podjęcia pozarolniczej działalności gospodarczej. Brak jest przepisu sankcjonującego taki zakaz, czy też pozbawiającego zarejestrowanie działalności w takiej sytuacji jakichkolwiek walorów prawnych, Co więcej, zamiaru ciągłego prowadzenia działalności gospodarczej nie podważa przewidywanie jej zawieszenia ze względu na ciążę albo konieczność opieki nad dzieckiem.”

Jest to jedno z wielu orzeczeń na Twoją korzyść, które zresztą dało mi asumpt do napisania niniejszego wpisu. Poza tym jest „świeże”, stąd warto na nie powołać się w uzasadnieniu odwołania. O! Jednak mogę coś więcej dla Ciebie zrobić, a więc do końca nie jest tak okrutnie. Wracając, nadto z uzasadnienia ww. wyroku wynika kolejna dla Ciebie rada, o której powinieneś pamiętać, jeżeli w danych okolicznościach chcesz założyć firmę. Dotyczy ona tego jakie są cechy działalności gospodarczej. Według Sądu Najwyższego są to:

a) zawodowy, a więc stały charakter,
b) związaną z nią powtarzalność podejmowanych działań,
c) podporządkowanie zasadzie racjonalnego gospodarowania,
d) uczestnictwo w obrocie gospodarczym.

Brzmi teoretycznie, dlatego też wyżej dałem Ci wskazówkę jakimi dowodami możesz przekonywać sąd, że Twoja działalność gospodarcza miała taki właśnie charakter.

A z całością wyroku możesz zapoznać się TUTAJ. Warto!

Na koniec pamiętaj, że zgromadzenie dowodów i napisanie odwołania to tylko „części” możliwego sukcesu. W głównej bowiem mierze o wyniku sprawy decyduje ocena sądu, który jest niezawisły i niezależny, a tym samym może odmiennie od Ciebie interpretować zebrany materiał dowodowy. Dlatego też wyżej z premedytacją pisałem o częściach sukcesu, a nie na przykład o jednej i drugiej połowie sukcesu. W ostateczności decyduje bowiem sąd.

A i nie licz, że w tego typu sprawach ZUS po otrzymaniu odwołania zmieni decyzję na Twoją korzyść przed wysłaniem go do sądu. Teoria na to pozwala, ale praktyka niestety nie zna takich przypadków.

Renta rodzinna – wypadkowa

Kontynuując ostatni wpis tym razem przygotowałem dla Ciebie parę słów na temat renty rodzinnej wypadkowej. I tak, powinieneś wiedzieć, iż obok renty rodzinnej zwykłej ustawodawca przewidział jeszcze przyznanie renty rodzinnej na podstawie ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, jeżeli zmarły pobierał rentę z tej właśnie ustawy. Wówczas uprawnionym członkom rodziny przysługuje roszczenie o tzw. rentę rodzinną wypadkową.

Jednakże co najważniejsze, renta rodzinna wypadkowa przysługuje tylko w sytuacji, gdy śmierć ubezpieczonego lub rencisty uprawnionego do renty z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej nastąpiła wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej. Natomiast gdy rencista uprawniony do renty z ubezpieczenia wypadkowego zmarł z innych przyczyn, członkom jego rodziny przysługują świadczenia określone w ustawie o emeryturach i rentach z FUS, czyli renta rodzinna zwykła (tak art. 17 ust. 7 ustawy o ubezpieczeniu wypadkowym).

Ponadto, zgodnie z art. 20 ust. 2 ustawy wypadkowej renta rodzinna nie może być niższa niż 120% kwoty najniższej odpowiedniej renty ustalonej i podwyższonej zgodnie z ustawą emerytalną, a przy ustalaniu podstawy jej wymiaru nie stosuje się ograniczenia wskaźnika wysokości podstawy, o którym mowa w art. 15 ust. 5 ustawy emerytalnej (250%). W pozostałym zakresie zastosowanie znajdą przepisy ustawy o emeryturach i rentach z FUS, o których częściowo wspomniałem w poprzednim wpisie.

I w zasadzie to jest najistotniejsze w zakresie ustalenia kiedy należy się renta rodzinna wypadkowa. A zapewniam Cię, że ma to duże znaczenie w praktyce, bowiem może się okazać, iż w danych okolicznościach zmarły-żywiciel pobierający rentę wypadkową zmarł z innej przyczyny niż wypadek przy pracy lub choroba zawodowa (co wcale nie jest takie rzadkie). Wtedy składając wniosek o rentę rodzinną należy mieć świadomość, że ZUS nie wyliczy jej wysokości w oparciu o rentę wypadkową, którą pobierał zmarły, tylko w oparciu o inne świadczenia przyznane lub przysługujące tej osobie. Praktycznie może mieć to taki skutek, że obliczona wysokość renty rodzinnej będzie wówczas niższa, niż gdyby była pochodną renty wypadkowej zmarłego.

Na koniec jeszcze krótkie podsumowanie obu wpisów o rentach rodzinnych. Otóż, rentę rodzinną wypadkową ZUS przyzna wnioskodawcy jeżeli śmierć ubezpieczonego lub rencisty uprawnionego do renty z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej nastąpiła wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej. Z kolei, gdy śmierć rencisty uprawnionego do renty wypadkowej nie miała związku z wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową, to Zakład przyzna rentę rodzinną zwykłą, o ile zmarły rencista miał ustalone na podstawie ustawy emerytalnej w chwili śmierci prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy lub spełniał wymagania do uzyskania jednego z tych świadczeń. W innym przypadku Zakład Ubezpieczeń w ogóle odmówi prawa do renty rodzinnej (wypadkowej i zwykłej).

Renta rodzinna – zwykła

Na wstępnie chciałbym wyjaśnić Ci, iż w systemie prawa ubezpieczeń społecznych wyróżnia się dwa rodzaje rent rodzinnych, których przyznanie i wysokość jest co do zasady odmiennie uregulowana, a to:

1) rentę rodzinną przysługująca na podstawie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tzw. renta rodzinna zwykła),
2) rentę rodzinną przysługującą na podstawię ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tzw. renta rodzinna wypadkowa).

W tym wpisie postaram się bliżej przybliżyć tematykę obliczenia wysokości tej pierwszej, a w kolejnym tej drugiej. Tak dla porządku :-)

I tak zgodnie z art. 65 ust. 1 i 2 ustawy emerytalnej tzw. renta rodzinna zwykła przysługuje uprawnionym członkom rodziny osoby, która w chwili śmierci miała ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy lub spełniała warunki wymagane do uzyskania jednego z tych świadczeń, przy czym w ocenie prawa do renty przyjmuje się, że osoba zmarła była całkowicie niezdolna do pracy. Renta rodzinna w tym przypadku stanowi odpowiedni procent świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu, który nadto uzależniony jest od liczby osób uprawnionych. Jeśli więc do renty rodzinnej uprawniona jest wyłącznie jedna osoba – otrzyma 85% świadczenia przysługującego zmarłemu; dwie osoby – odpowiednio 90%; trzy lub więcej osób – 95%. W przypadku gdy do renty rodzinnej uprawnione są co najmniej dwie osoby, renta ulega podziałowi.

W powyższym uregulowaniu najbardziej problematyczne jest pojęcie „świadczenia przysługującego zmarłemu”, o którym mowa w art. 73 ustawy emerytalnej. Otóż, zgodnie z przywołanym artykułem jest to kwota emerytury lub renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, którą zmarły pobierał lub mógłby pobierać. Co do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy, którą zmarły pobierał, to z dniem śmierci następuje jej przekształcenie w rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, która jednocześnie staje się podstawą do ustalenia renty rodzinnej. Jeżeli jednak zmarły pobierał emeryturę, to podstawą wyliczenia renty rodzinnej jest kwota emerytury. Mało tego, jak wynika z aktualnego orzecznictwa, kwota należnej emerytury będzie też podstawą wyliczenia renty rodzinnej w sytuacji, gdy zmarły spełniał warunki do emerytury, pomimo braku ustalenia prawa do tego świadczenia. Tak wypowiedział się w uchwale Sąd Najwyższy z dnia 8 lipca 2008 r., I UZP 2/08, w której stwierdzono, że „wdowa może żądać ustalenia wysokości renty rodzinnej stanowiącej odpowiedni procent każdego świadczenia, do którego nabył prawo zmarły mąż, niezależnie od tego, czy zostało ono potwierdzone decyzją organu rentowego.”

Ponadto przez emeryturę lub rentę z tytułu niezdolności do pracy należy rozumieć świadczenia, o których mowa w art. 3 pkt. 1-2 ustawy emerytalnej, czyli:

- emeryturę, w tym emeryturę częściową;
– rentę z tytułu niezdolności do pracy, w tym rentę szkoleniową.

Innymi słowy, powołując się ponownie na uchwałę Sąd Najwyższy z dnia 8 lipca 2008r., I UZP 2/08, do obliczeń należy przyjąć kwotę emerytury bądź renty z tytułu niezdolności do pracy, przy czym z ustawy nie wynika ani wyłączność, ani pierwszeństwo świadczeniu już ustalonemu w decyzji – w sytuacji, kiedy obok niego zmarły miał prawo do innego świadczenia w ogólności. Stąd wniosek, iż wysokość renty rodzinnej może być zawsze obliczona od każdego świadczenia z ustawy emerytalnej, o których mowa w art. 3 pkt. 1-2, do którego nabył prawo zmarły, także takiego, które nie zostało potwierdzone decyzją organu rentowego. Z tym że wysokość renty rodzinnej powinna być ustalona po świadczeniu przysługującym zmarłemu w jej najkorzystniejszym wariancie (tak też organ rentowy na stronie www.zus.pl).

Oddział w Rudzie Śląskiej już otwarty !!!

Jeżeli śledzisz moje wpisy na blogu to na pewno nie umknęło Ci, że w kwietniu mieliśmy otworzyć nowy Oddział w Rudzie Śląskiej. Stąd spieszę się poinformować, że tak też się stało w ubiegłym tygodniu, a dokładniej w czwartek 24.04.2015r :-) Przy czym piszę o tym dopiero teraz, bo z jednej strony czas szybko ucieka, a z drugiej nie o świętowanie tu chodzi, tylko o ciężką pracę, zdobycie zaufania i zbudowanie odpowiednich relacji na niejako nowym terytorium. W tym przypadku na Śląsku, a ściślej w centrum Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego jakim jest Ruda Śląska. Przed nami więc nowe wyzwania, ale i spore oczekiwania. Ale to dobrze, bo jak to się mówi: „kto nie ryzykuje ten nie piję szampana”. A zatem serdecznie zapraszam :-)

Oddział Kancelarii mieści się w Rudzie Śląskiej przy ul. Czarnoleśnej 47, tel. 32-700-31-99.

Godziny otwarcia:
- poniedziałek 8.00 – 16.00
– wtorek          9.00 – 17.00
– środa            8.00 – 16.00
– czwartek      9 .00 – 17.00
– piątek           8.00 – 16.00

I jako, że otwarcie „poprzedziło” wielkie wydarzenie jakie odbędzie się z soboty na niedzielę 02.05.2015r w słynnej MGM Grant w Las Vegas, czyli starcie pomiędzy Floydem Mayweatherem Jr. z Mannym Pacquiao, to nie omieszkam na koniec zaakcentować naszego otwarcie słynnym powiedzeniem, czyli: „Let’s get ready to rumble!”

Na dole możesz jeszcze obejrzeć zdjęcia biura i sekretariatu :-)

BIURO

IMG_20150430_113844 IMG_20150430_113834

SEKRETARIAT

IMG_20150430_113920 IMG_20150430_113821

Idą zmiany…

W ostatnim czasie byłem zasypany dużą ilością pracy, więc spodziewałem się, że wiele rzeczy mi umknęło lub po prostu do mnie nie dotarło. I oczywiście nie myliłem się, bowiem okazuje się, że w między czasie zapowiedzianych zostało sporo zmian. Poniżej nadrabiam zaległości, więc zapraszam do lektury :-)

Najświeższą zmianą zdaje się być przyjęcie nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych poprzez wprowadzenie tzw. świadczenia rodzicielskiego. W skrócie chodzi o świadczenie w wysokości 1000 zł miesięcznie, które przez rok po urodzeniu dziecka otrzymają osoby bezrobotne, studenci, rolnicy oraz pracujący na umowach o dzieło. W razie urodzenia wieloraczków świadczenie będzie można wydłużyć nawet do 71 tygodni. Przy czym dodatkowym warunkiem otrzymania świadczenia będzie zgłoszenie się po nie w terminie 3 miesięcy od momentu porodu. Co ważne, świadczenie rodzicielskie będzie przysługiwać niezależnie od dochodu. Nowela ma wejść w życie od 1 stycznia 2016r.

Więcej możesz znaleźć TUTAJ.

Inną ważną zmianą będzie wprowadzenie zasady „Złotówka za złotówkę”, zgodnie z którą przekroczenie kryterium dochodowego spowoduje obniżenie wysokości otrzymywanych świadczeń rodzinnych zamiast ich całkowitego wycofania. Inaczej mówiąc, mechanizm będzie działał w ten sposób, że w przypadku przekroczenia dochodu świadczenia będą nadal wypłacane, ale w wysokości pomniejszonej o kwotę, o jaką dochód rodziny przekroczył aktualnie obowiązującą kwotę uprawniającą do zasiłku rodzinnego pomnożoną przez liczbę osób w danej rodzinie. Nowela również ma wejść w życie od 1 stycznia 2016r.

Więcej możesz znaleźć TUTAJ.

Z kolei zmianą, która już obowiązuje, jest wprowadzenie od 1 stycznia 2015r tzw. „Karty Dużej Rodziny”. Czym ona jest? Korzystając ze strony rodzina.gov.pl „Karta Dużej Rodziny przysługuje rodzinom z przynajmniej trójką dzieci, niezależnie od dochodu. Karta jest wydawana bezpłatnie, każdemu członkowi rodziny. Rodzice mogą korzystać z karty dożywotnio, dzieci – do 18 roku życia lub do ukończenia nauki, maksymalnie do osiągnięcia 25 lat. Dzieci legitymujące się orzeczeniem o umiarkowanym lub znacznym stopniu niepełnosprawności, po osiągnięciu odpowiednio 18. lub 25. roku życia otrzymują Kartę na okres ważności orzeczenia. Karta oferuje system zniżek oraz dodatkowych uprawnień. Jej posiadacze mogą korzystać z katalogu oferty kulturalnej, rekreacyjnej czy transportowej na terenie całego kraju. Kartę przyznaje wójt, burmistrz lub prezydent miasta na wniosek członka rodziny wielodzietnej.” Jak informuje minister pracy i polityki społecznej – Władysław Kosiniak-Kamysz – zostało już złożonych ponad milion wniosków o wydanie Karty Dużej Rodziny.

Więcej możesz znaleźć właśnie na stronie rodzina.gov.pl.

Ponadto nie mógłbym zapomnieć o ostatnio chyba najbardziej nagłośnionej w mediach sprawie, a dotyczącej wyboru nowego Prezesa ZUS. Mianowicie na arenie pozostał tylko jeden kandydat, a ściślej kandydatka – Pani Katarzyna Kalata. Jako jedyna bowiem zdała test z wiedzy na temat przepisów prawa ubezpieczeń i oczekuje na rozmowę kwalifikacyjną, która ma się odbyć 14 kwietnia 2015r. Pewnie jak już słyszałeś, od kilkunastu lat prowadzi działalność gospodarczą, jest doktorem nauk prawnych, tytuł jej pracy doktorskiej brzmi „Przepisy ubezpieczeń społecznych w świetle konstytucyjnego prawa do równego traktowania” i przede wszystkim ZUS zna jak mało kto.

Jeżeli chcesz bliżej poznać kandydatkę na Prezesa ZUS wpisz po prostu w google.pl „prezes zus” lub zajrzyj TUTAJ, gdzie dodatkowo możesz posłuchać i zobaczyć jak prezentuje się w mediach.

Do tego mógłbym dorzucić jeszcze kwestię waloryzacji rent i emerytur w 2015r, ale o tym już wspomniałem w jednym z poprzednich wpisów.

Tak więc na koniec postanowiłem, że wspomnę o czymś zupełnie innym, ale równie istotnym. Otóż Sąd Najwyższy w swoim niedawnym orzeczeniu stwierdził, iż „pracownica, która po zmianie pracy zarabia mniej niż w poprzedniej firmie nie ma co liczyć na zasiłek chorobowy uwzględniający wysoką pensję przed zmianą pracy, nawet gdy nie było przerwy w ubezpieczeniu.” Sąd Najwyższy orzekł więc, „że kobieta w ciąży ma prawo dostać z ubezpieczeń społecznych zasiłek chorobowy wyliczony na podstawie wynagrodzenia, które otrzymuje u obecnego pracodawcy. Nie ma znaczenia, że u poprzedniego płaciła wyższe składki chorobowe i zarabiała więcej.” Niestety na stronie Sądu Najwyższego nie ma jeszcze tego orzeczenia, stąd źródłem informacji jest w tym przypadku artykuł pt. Ciągłość ubezpieczenia nie zawsze gwarantuje wysokie świadczenie na stronie kadry.abc.com.pl. Treść orzeczenia jest dosyć ciekawa, a zwłaszcza znacząca dla wielu z Was, więc postaram się w wolnej chwili przybliżyć jego treść. Oczywiście jak już znajdzie się na stronie Sądu Najwyższego.

Nowy oddział kancelarii w Rudzie Śląskiej

Mam dla Ciebie, ale również i dla siebie bardzo dobrą informację.  Bowiem jak tylko nie nadarzy się nic szczególnego to w kwietniu oficjalnie otworzymy nowy oddział w Rudzie Śląskiej przy ul. Czarnoleśnej 47. Będzie to pierwszy oddział kancelarii, której siedziba jest w Chrzanowie, dlatego też atmosfera jest podniosła a oczekiwania są duże :-) Ale jak inaczej! Trzeba mierzyć wysoko i być pozytywnie nastawionym. To zawsze pomaga, a na pewno dodaje chęci do działania. Tego zresztą nie brakuje, jak również motywacji do dalszego rozwoju. I jak to się mówi: to już połowa sukcesu :-)

Póki co trwa jeszcze remont, choć jest już prawie na ukończeniu. W zasadzie pozostało jeszcze malowanie i umeblowanie wnętrza. Ale właśnie z malowaniem jest kłopot największy – ściany bowiem jak na złość nie chcą wyschnąć. Pogoda jednak za oknem jest coraz lepsza, więc i one odpuszczą. Finał prac jest więc już na przysłowiowe wyciągnięcie ręki. Tak więc kroczek po kroczku i powoli, ale do celu :-)

Ponadto brakuje nam stażysty z Urzędu Pracy, tj. kogoś kto studiuje prawo co najmniej na III roku, ma ochotę czegoś się nauczyć, jest ambitny, komunikatywny, staranny, sumienny, odpowiedzialny, pracowity… i posiada wiele innych pożądanych cech :-) A na poważnie to nie słowa a czyny się liczą, więc jeżeli jesteś zainteresowany i co najmniej studiujesz prawo to zapraszam do kontaktu (patrz zakładka KONTAKT).

A poniżej mała galeria. Tak wyglądało to na początku:

3

2

1

 

Tak wygląda teraz:

6

5

4

A jak będzie wyglądać nie omieszkam napisać :-)

Warto odwoływać się od decyzji ZUS !

Temat dzisiejszego wpisu nie wziął się znikąd. Nie jest też pierwszy raz poruszany na tym blogu. Nade wszystko nie ma też znaczenia tylko motywacyjnego. Wobec tego czym jest i czego dotyczy? Otóż jest sednem tego o czym i o kim tutaj piszę. Tematem niniejszego wpisu jest mianowicie odwołanie od decyzji ZUS, ale decyzji odmownej ZUS, decyzji niekorzystnej ZUS, decyzji krzywdzącej ZUS, to jest decyzji ZUS, od której warto się odwołać!

Odkąd założyłem bloga najczęstszymi pytaniami są:
– czy należy odwoływać się od decyzji ZUS?
– czy warto odwoływać się od decyzji ZUS?
– czy jest sens walczyć z ZUS w sądzie?

Odpowiedzi na powyższe pytania są, rozwiewając wszelkie wątpliwości, twierdzące. TAK – należy, warto i jest sens odwoływać się od decyzji ZUS. A dlaczego?

Przede wszystkim jesteś zwolniony z kosztów sądowych, czyli nie musisz wnosić żadnych opłat w sądzie w związku ze złożeniem odwołania. Z kolei w sprawach cywilnych np. o zapłatę, gdy składasz pozew jednocześnie musisz uiścić opłatę w kwocie odpowiadającej 5% wartości przedmiotu sporu – od kwoty 15.000,00zł będzie to 750zł. Mało tego, w razie konieczności skorzystania z opinii biegłego również nie musisz martwić się kosztami. A zapewniam Cię, że koszty opinii biegłych sądowych nie należą do małych. Jest to duży atut we wszystkich sprawach o świadczenia, których przyznanie zależy od stanu zdrowia, tudzież (nie)zdolności do pracy.

Ponadto po złożeniu odwołania od decyzji ZUS sprawa trafia pod ocenę niezależnego, niezawisłego i bezstronnego sądu. I to już nie są czasy kiedy tego typu przymiotniki tylko wzniośle brzmią i estetycznie wyglądają. Co prawda, prawo nadal nie jest doskonałe, ale sala sądowa jest teraz miejscem gdzie można jak równy z równym rywalizować i walczyć o swoje prawa, nawet jeżeli przeciwnikiem jest ZUS. Mało tego zwracam Ci uwagę, iż w ramach niezależności sądowej znaczenie ma również fakt (dotyczy np. spraw o rentę z tytułu niezdolności do pracy), że ponowne badanie stanu zdrowia przeprowadzane jest przez biegłych lekarzy sądowych, niezwiązanych ze strukturami ZUS. Przy czym nie chcę powiedzieć, że lekarze orzecznicy ZUS są niekompetentni, ale częstokroć ich specjalności nie odpowiadają Twoim schorzeniom (co często się zdarza, a na co nie zwraca się uwagi), a nadto są związani „polityką ZUS” (nawiązując do „cudownych uzdrowień” i do tego, że ZUS jest instytucją państwową).

Jedynym minusem jaki zawsze się pojawia jest czas i z tym związana długość procesu sądowego. Nie da się ukryć, że jest to zazwyczaj kilka, a nawet kilkanaście miesięcy. Zazwyczaj ma na to wpływ wiele czynników. Począwszy od obiegu korespondencji, okręgu sądowego, liczby spraw w danym sądzie, stanu faktycznego i prawnego sprawy, a kończąc na samej treści odwołania. Moim jednak zdaniem koszt związany z poświęceniem Twojego czasu jest niewielki w porównaniu do potencjalnego efektu końcowego. Otóż w zasadzie przez większość czasu od dnia złożenia odwołania do dnia rozstrzygnięcia sprawy możesz zajmować się tym samym, czym w przypadku odpuszczenia i nie odwołania się. Jedynie będziesz musiał stawić się raz lub dwa na posiedzenie sądu. Nie jest bowiem tak, że non stop będziesz musiał jeździć do sądu na rozprawy, przeglądanie akt, czy też inne tego typu sprawy. Oczywiście jest to duże uproszczenie (patrz ostatnio dodany ważny artykuł o ciężarze dowodu), ale jeżeli występujesz bez profesjonalnej pomocy prawnej, to mniej więcej tak to wygląda. Tym samym w ostateczności niewiele tracisz a możesz sporo zyskać w postaci wygrania sprawy, tudzież zmiany decyzji i przyznania prawa do świadczenia. W przeciwnym razie zapewne podobnie spędzisz czas, ale na pewno nie otrzymasz świadczenia ZUS. Wiąże się z tym jeszcze element stresu, jaki towarzyszy każdej wizycie w sądzie, aczkolwiek jest to sprawa indywidualna i podobnie jak „wycena” czasu inaczej wpływa u każdego na decyzję o odwołaniu lub nie odwołaniu od decyzji ZUS.

W końcu jeżeli chcesz na własną rękę dowodzić swoich racji to w tym w miejscu masz gotowe do tego narządzie, czyli wzór odwołania od decyzji ZUS. Zakładam, że ten element również możesz zaliczyć do grupy innych przemawiających za tym, że warto i jest sens odwoływać się od decyzji ZUS. Poza tym zawsze możesz się skontaktować ze mną :-)

Tak więc parafrazując klasyka: ubezpieczeni wszystkich Oddziałów ZUS, odwołujcie się!

Kończąc, uczciwie i dla porządku jeszcze dodam, że to co wyżej napisałem ma charakter ogólny, bo nad każdą sprawą należy się z osobna zastanowić i dopiero wtedy podjąć decyzję. Inaczej mówiąc, należy poznać jej szczegóły prawne i faktyczne. Nie można bowiem wykluczyć, że czasem wyniku sprawy nie będzie dało się przechylić na swoją korzyść, nawet stosując najbardziej swobodną interpretację przepisów. Niekiedy więc warto przed złożeniem odwołania skorzystać z fachowej pomocy i rozwiać swoje wątpliwości.

Ale dosyć już na tym, bowiem nie miałem tutaj zamiaru rozdrabniać na czynniki pierwsze poszczególnych spraw tylko generalnie wyjść naprzeciw wszystkim tym, którzy generalnie o sens walki z ZUS pytają.

Zmniejszenie obowiązków płatników w zakresie ZUS

W dniu 01 stycznia 2015r weszła w życie ustawa z dnia 7 listopada 2014r o ułatwieniu wykonywania działalności gospodarczej. Jak przekonuje ustawodawca, jest ona „kontynuacją wcześniejszych działań legislacyjnych mających na  celu ułatwienie i uproszczenie regulacji prawnych dotyczących wykonywania działalności  gospodarczej  (w latach 2011 – 2013 weszły w życie trzy ustawy o charakterze  deregulacyjnym, w ramach których dokonano łącznie 284 zmiany w 109 ustawach).”

Zmiana dotyczy też ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej usus) i wynikających z niej obowiązków dla płatników składek. Otóż ustawodawca, działając pod dosyć nośnym hasłem ułatwienia prowadzenia biznesu, (1) zniósł obowiązek sprawdzania przez płatników prawidłowości danych przekazanych do ZUS oraz (2) zniósł obowiązek płatników składek dotyczący przekazywania informacji z raportów miesięcznych.

Ad. 1
I tak w ramach pierwszego udogodnienia zmiana polega na wykreśleniu z art. 41 ust. 7 usus, zgodnie z którym płatnik składek, do 30 kwietnia następnego roku, był zobowiązany dokonać sprawdzenia prawidłowości danych przekazanych do ZUS w imiennych raportach miesięcznych dotyczących danego roku kalendarzowego.

W związku z tym uchylony został również w art. 98 ust. 1 pkt 6a usus, który nakładał na płatnika składek sankcję karną za niestwierdzenie nieprawidłowości w uprzednio potwierdzonym imiennym raporcie miesięcznym w terminie określonym w ww. art. 41 ust. 7 (kara grzywny do 5000 zł).

W uzasadnieniu do projektu ustawy można przeczytać, iż zniesiony obowiązek był zbędnym obciążeniem administracyjnym płatników składek, bowiem w razie stwierdzenia nieprawidłowości płatnik we własnym zakresie jest zobowiązany, na podstawie art. 41 ust. 6 usus, do złożenia raportu korygującego. Mało tego taki obowiązek powstaje również wyniku otrzymania zawiadomienia o stwierdzeniu nieprawidłowości przez ZUS lub zakwestionowania przez samego ubezpieczonego danych zawartych w raporcie miesięcznym.

Ponadto w uzasadnienia do ustawy można nadto przeczytać, że:

Ze względu na fakt, iż termin, o którym mowa w art. 41 ust. 7 ustawy o sus, jest terminem instrukcyjnym, jego przekroczenie nie rodzi dla płatnika oraz ubezpieczonego żadnych negatywnych skutków, w szczególności nie uniemożliwia złożenia kolejnej korekty w późniejszym czasie. Z przeprowadzonych przez ZUS badań wynika, że liczba płatników składek, którzy złożyli korekty dokumentów za rok 2010 po 30 kwietnia 2011 r. wyniosła 97,5 tys., a złożyli oni łącznie blisko 410 tys. dokumentów ubezpieczeniowych, z czego 50 tys. na wezwanie ZUS. Równocześnie w roku 2011 wpłynęło do ZUS łącznie 1 079,2 mln dokumentów korygujących, za okresy od stycznia 1999 r.4) Powyższe dane wskazują, że obowiązek wynikający z przepisu art. 41 ust. 7 ustawy o sus nie wpływa na ustabilizowanie stanu rozliczeń na kontach płatników składek oraz na kontach ubezpieczonych.

Ad. 2
Z kolei drugie ułatwienie polega na zmianie art. 41 ust. 10 usus w ten sposób, że obecnie płatnik składek, który opłaca za ubezpieczonych tylko składkę na ubezpieczenie zdrowotne, zwolniony został z obowiązku przekazywania ubezpieczonym informacji z raportów miesięcznych w tym zakresie.

Jednocześnie dodany został w art. 41 ust. 10a usus, który przewiduje możliwość wnioskowania przez ubezpieczonego o wystawienie informacji z raportów miesięcznych, nie częściej jednak niż raz na miesiąc za miesiąc poprzedni, z wyłączeniem przypadków pobierania składek z emerytur i rent.

Powyższe nie wymaga większego komentarza więc przytaczam tylko część uzasadnienia do rzeczowej noweli:

Utrzymanie przedmiotowego obowiązku (dawny art. 41 ust. 10 usus) wydaje się nie mieć uzasadnienia, szczególnie w kontekście wprowadzenia od dnia 1 stycznia 2013 r. systemu elektronicznej Weryfikacji Uprawnień Świadczeniobiorcy (tzw. eWUŚ). Umożliwia ona natychmiastowe potwierdzenie prawa do świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

(…) emeryci i renciści posiadają legitymację uprawniającą do korzystania z bezpłatnej opieki zdrowotnej (dodany art. 41 ust. 10a).

Moje teraz pytanie: jaki to będzie miało wpływ na prowadzenie działalności gospodarczej gospodarczej lub jej rozpoczęcie? Mam co do tego wątpliwości… A Ty co na ten temat sądzisz? Może masz jakieś bardziej istotne propozycje zmian, które ułatwiłyby Ci prowadzenie biznesu. Niekoniecznie muszą być tak hucznie nazwane. Ważne aby pozwoliły się skupić nad tym co umiesz najbardziej, czyli zarabianie pieniędzy. Jak tak, to śmiało pisz w komentarzach lub w mailach.

Na koniec małe pocieszenie – jeżeli podobnie jak ja masz obiekcje co do wprowadzonych ułatwień to jesteś podobnego zdania co Sąd Najwyższy, który zaopiniował je w następujący sposób: „Zmiany w usus nie nasuwają zastrzeżeń prawnych ale dyskusyjna jest skuteczność tych zmian jako środka ułatwiania działalności gospodarczej.”

Reforma emerytalna ZUS z 1999r

Tak sobie myślę, że jak czasami napiszę ogólnie na temat ubezpieczeń społecznych, a nie stricte odwołania od decyzji ZUS, to także jest to dla Ciebie z korzyścią. W końcu poruszana tutaj tematyka jest na tyle mglista, że każda próba jej rozjaśnienia może mieć jakąś wartość dodatnią. Tak więc nosząc się z tą myślą przygotowałem dla Ciebie kolejny wpis. Niejako bardziej teoretyczny i jakby dla samego porządku. Otóż tym razem możesz przeczytać o reformie emerytalnej ZUS z 1999r, a w szczególności o podziale ubezpieczonych na grupy wiekowe, o tym jaki obecnie obowiązuje system emerytalny i o aktualnym modelu obliczania emerytury. A i co ważne – jest krótko i zwięźle. Tak sobie myślę :-)

Reforma ZUS zainicjowana z dniem 1 stycznia 1999r ustawą o emeryturach i rentach z FUS dokonała podziału wszystkich ubezpieczonych na dwie kategorie, a to:
– urodzonych przed 1 stycznia 1949r,
– urodzonych po 31 grudnia 1948r., w tym podkategorię urodzonych po 31 grudnia 1948r a przed 1 stycznia 1969r.

Innymi słowy wprowadzone zostało kryterium daty urodzenia, od której zależą uprawnienia związane z pobieraniem świadczeń z ubezpieczenia emerytalno-rentowego. W związku z tym nastąpiła definitywna zmiana systemu emerytalnego, który przed reformą określany był jako system zdefiniowanego świadczenia a po reformie nazywany jest jako system zdefiniowanej składki. Mało tego, wiąże się to głównie z modelem obliczania wysokości emerytury, który inny jest dla wyżej wymienionych grup wiekowych.

I tak dla osób urodzonych przed 1 stycznia 1949r obowiązują stare zasady z systemu zdefiniowanego świadczenia, które polegają na wymierzeniu emerytury poprzez połączenie stałej kwoty socjalnej i kwoty zależnej od indywidualnego wkładu ubezpieczonego mierzonego długością stażu pracy i wysokością zarobków.

Znowu dla osób urodzonych po 31 grudnia 1948r wymiar emerytury jest wyrażony formułą zdefiniowanej składki. Jest to suma zwaloryzowanych składek na ubezpieczenie emerytalne, zewidencjonowanych na koncie ubezpieczonego do końca miesiąca poprzedzającego miesiąc, od którego przysługuje wypłata emerytury, oraz kwota kapitału początkowego, podzielona przez liczbę obrazującą średnie dalsze życie, wyrażone w miesiącach, dla osób w wieku równym wiekowi przejścia na emeryturę.

W końcu dla osób urodzonych po 31 grudnia 1948r a przed 1 stycznia 1969r formuła wymiaru emerytury może opierać się na starych lub nowych zasadach. Osoby, które spełniły warunki nabycia prawa według dotychczasowych zasad do 31 grudnia 2008r i górnicy bez względu na datę urodzenia objęci są systemem zdefiniowanego świadczenia. Przykładowo będą to również nauczyciele starający się o tzw emeryturę nauczycielską. Pozostałe osoby funkcjonują już w systemie zdefiniowanej składki, której struktura częściowo pochodzi z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i częściowo z otwartych funduszy emerytalnych, albo tylko z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Struktura składki zależy bowiem od decyzji ubezpieczonych, którzy w opisywanym przedziale wiekowym mogą zdecydować czy całość składki będzie odprowadzana tylko do FUS, czy także do otwartych funduszy emerytalnych.